Pozwólcie zaprezentować mój najnowszy pomysł - oto MINI OGRÓDEK ZIOŁOWY , a w nim ROZMARYN, MIĘTA (2 odmiany), MELISA i złociste OREGANO ( Krysiu -

). Będą sobie rosły w starych , babcinych garnkach - mlostkach.
--------------------------------------------------------------
I zaległe odpowiedzi :
Pawełku - te duże HOSTY maja 5-6 sezonów , dlatego są już takie okazałe.
Izo , BernadkoPomalutku szykuję dla Was roślinki
Bożenko /Babopielka/- ŚNIEGULICZKA po ostatniej ulewie i krótkim lecz treściwym gradobiciu minionej nocy obsypała swoje kwiateczki... tylko "śnieg" pozostał na bruku
ORLIKI od Ciebie ładnie wzeszły, ale większość przypłaciła życiem nieustające majowe deszcze ( były jeszcze w donicy, której w pore nie schowałam pod dach...) Jeśli zechcesz , możemy wymienić nasionka raz jeszcze , gdy dojrzeją . Ja pokażę potem w osobnym poście kolory , jakie mam.
hakuna napisał(a):
Ewelinko jestem zafascynowana Twoim ogrodem

stał sie on inspiracją do stworzenie ogrodu na mojej działce wokół domu zaczęłam więc dzięki Tobie stawiać pierwsze kroki.

i oczywiście mam dla mnie ważne choć pewnie banalne pytanie co Ty takiego magicznego robisz że na twoich rabatach nie ma ani jednego niechcianego zielska??? mi niestety coś tam przebija chociaż pod korą mam czarną włókninę
Miło mi ,że mój ogród w jakimś stopniu zainspirował Cię do tworzenia własnej zielonej przestrzeni

Co do "magicznych zabiegów" ... jak to dobrze,że na zdjęciach nie widać chwastów! Bo trochę ich jest, niestety, mimo,że staram się na bieżąco usuwać.A na rabatach żadnej folii czy włókniny nie mam.Gruba warstwa kory dość dobrze chroni przed chwastami.
markonix napisał(a):
Wszystko wygląda wspaniale , pewnie musi również cudownie pachnieć , ja wyślę Ci mój adres i kilka słoików może złapiesz troszkę zapachu

!!!!1
Wiesz co - może na razie uruchom wyobraźnię - oto LILAK Mayera, który jeszcze kwitnie i przepięknie pachnie !
Martuś Sosny są duże... HIMALAJKA już powoli poza moim zasięgiem ( nawet z drabiny).
snowflake napisał(a):
Glicynia.... kupiona w tym roku? dobrze zrozumiałam? ogromna i jakie kwiaty... mam nadzieje, że przezimuje... mi one też strasznie się podobają ale jakoś boje się ich nie w pełni mrozoodporności... a co do zimy... to Twoje bluszcze są w świetnej kondycji... nie wyrządził im szkody mróz... bo w tym roku u większości chyba zbrązowiały liście powyżej śniegu(...) Chciałabym też kiedyś być taką damą w pięknym ogrodzie...
Tak , ta biała GLICYNIA to tegoroczny zakup.
Bluszcz HEDERA trochę w tym roku przemarzł - objawiało się to silnym gubieniem przemarzniętych , sczerniałych lub zżółkłych liści . Teraz jest już ok. Ten bluszcz jest dość mozoodporny, no ale tegoroczna zima była wyjątkowo paskudna ..
Co do tej "damy" ... ech, nie chciałabyś mnie widzieć rozczochranej , upapranej ziemią , na kolanach , gdy walczę ! W ogrodzie damą się bywa , ale najczęściej jestem szaloną ogrodniczką z błyskiem w oku i igłami w grzywce
kubanki napisał(a):
Różanecznik Old Port to roślina którą muszę mieć. Czy kolor kwiatów jest aż tak ciemny w rzeczywistości. Cudny, piękny, muszę go mieć

No i z zazdrością czytam o wizycie Izy w Twoim ogrodzie. Szkoda, że Poznań jakoś tak nigdy nam nie po drodze. Niby oboje mamy tam rodzinę, niby to nie daleko, ale jakoś trudno nam się tam wybrać. Może kiedyś... Wtedy na pewno się wproszę

Odmianę "Old Port" naprawdę polecam. Dobrze rośnie, znosi wszelkie kaprysy pogody, jest zdrowiutki, kwitnie b. obficie co roku. Odpowiada mi też późniejszy termin kwitnienia i kolor ( w realu kwiaty są buraczkowo- bordowe , bardzo ciemne)
Izie nie zazdrość , tylko przyjedź . Poznań zawsze jest " po drodze" .Zapraszam. U mnie : " Drzwi na wciąż otwarte (...)"

A tu dla Ciebie Aniu i dla Marcina jeszcze kilka zdjęć tego rh. On tak na dobre dopiero teraz wchodzi w kulminację kwitnienia.

Więcej zdjęć jutro. Dobranoc wszystkim nocnym markom
