Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 71 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6  
Autor Wiadomość
KaRo
 Tytuł: Re: Niespodzianka! Kwiaty!
PostNapisane: 23 sty 2008, o 16:11 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20135

 więcej niż 1
wirtual24 napisał(a):
Dziś rano patrzę na parapet - i oczom nie wierzę! Na moim orzechu arachidowym pojawiły się dwa kwiaty :D Wczoraj były to tylko małe, zielone pączki (nawet nie wiedziałem, co się z nich rozwinie - liście, łodygi czy kwiaty), a dziś! Szkoda tylko, że o tej porze roku nie ma żadnych pszczół, więc pewnie nie zawiążą się owoce :( Ale kto wie...

Nie czekaj na pszczoły - zapyl sam. :D
Pędzelek kupiony w kiosku lub patyczek do uszu z apteki lub zapałka owinięta odrobiną waty i
przenieś pyłek z jednego kwiatka na drugi i trzeci itd....
Ja zapylałam w ten sposób psianki i papryczki ogrodowe w czasach całkiem nieodległych - 4-5 lat temu,
kiedy jeszcze nie było odmian nie wymagających zapylenia .

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
wirtual24
 Tytuł: Re: Niespodzianka! Kwiaty!
PostNapisane: 23 sty 2008, o 18:02 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 208
Skąd: Podkarpackie
Dzięki za radę, zrobiłem tak jak poradziłaś :D
Mam nadzieję, że mi się udało. Co prawda nie zauważyłem pyłku, tylko słupki, ale być może to z powodu małych rozmiarów kwiatków.
Dam znać jeżeli zauważę zalążki owoców :)

_________________
Pozdrawiam, Marcin ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
wirtual24
 Tytuł:
PostNapisane: 26 sty 2008, o 10:31 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 208
Skąd: Podkarpackie
Niestety, owoce nie zawiązały się na tamtych kwiatach, ale może to dlatego, że one szybko przekwitają, a ja zapylałem dopiero wieczorem. Dzisiaj pojawiły się następne dwa kwiatki więc tym razem spróbuję zapylić je rano, mam nadzieję, że mi się uda. A jakby co, to codziennie rosną nowe pączki, więc mam jeszcze kilka szans :wink:

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Marcin ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
wirtual24
 Tytuł:
PostNapisane: 26 sty 2008, o 14:59 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 208
Skąd: Podkarpackie
Nie ma się czym martwić, przecież sam też niedługo wyhodujesz taką roślinkę - co więcej, jeśli posadzisz teraz - zakwitnie ci akurat na wiosnę i będzie ci miało co zapylić jej kwiatki :D

PS. W internecie znalazłem pewną smutną informację - podobno kwiatów roślin motylkowych nie mogą zapylić nawet pszczoły, ponieważ mają zbyt krótki aparat gębowy. Do tego celu nadają się tylko trzmiele. Jeśli to prawda, to ja sam tym bardziej nie zapylę tych kwiatów. Jednak nie poddaję się - mimo wszystko mam nadzieję, że mi się uda i doczekam się własnych orzeszków :)

_________________
Pozdrawiam, Marcin ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 26 sty 2008, o 15:01 
Offline
---
Postów: 7585

 więcej niż 1
Spróbuj włosiem z malutkiego pędzelka od farb plakatowych powinno się udać. :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
KaRo
 Tytuł:
PostNapisane: 26 sty 2008, o 20:12 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20135

 więcej niż 1
wirtual24 napisał(a):
Niestety, owoce nie zawiązały się na tamtych kwiatach, ale może to dlatego, że one szybko przekwitają, a ja zapylałem dopiero wieczorem. Dzisiaj pojawiły się następne dwa kwiatki więc tym razem spróbuję zapylić je rano,

Czy kwiaty opadły?
Jak po 3 dniach od "zabiegu" można powiedzieć że nie zawiązały się owoce.
Nie rozumiem czegoś.
Masz większe możliwości niż pszczoła czy trzmiel,po prostu rozchyl dojrzałe kwiaty i poprzenoś pyłek,nawet jak go nie widzisz podotykaj pędzelkiem tu,tam i siam...

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
wirtual24
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sty 2008, o 11:01 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 208
Skąd: Podkarpackie
KaRo napisał(a):
Czy kwiaty opadły?
Jak po 3 dniach od "zabiegu" można powiedzieć że nie zawiązały się owoce.
Nie rozumiem czegoś.
Masz większe możliwości niż pszczoła czy trzmiel,po prostu rozchyl dojrzałe kwiaty i poprzenoś pyłek,nawet jak go nie widzisz podotykaj pędzelkiem tu,tam i siam...

Te kwiaty szybko się rozwijają i równie szybko przekwitają. Zaczynają przekwitać wieczorem jeszcze tego samego dnia, co rozwinęły się z pąków. Te, które zakwitły najwcześniej (4-5 dni temu) są już dziś całkiem obeschnięte, włącznie ze zbrązowiałą łodyżką i na pierwszy rzut oka widać, że nic z nich nie będzie :(

A co do zapylania, to właśnie problem w tym, że mimo, że robię tak jak mówisz, a na pędzelku zauważyłem sporo żółtego pyłku, to kwiaty i tak zasychają. Myślę, że to dlatego, że ich słupek nie jest tak prosto zbudowany, a do tego dochodzą jeszcze małe rozmiary kwiatów. Może rzeczywiście do takich kwiatów "pasują" tylko niektóre owady?

W każdym razie ja i tak będę próbował i się nie poddam, jeszcze raz dzięki za rady :wink:

_________________
Pozdrawiam, Marcin ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
flowers
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sty 2008, o 12:07 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4079
Skąd: śląskie

 ---
Witaj Marcinie :D

od początku śledzę z podziwem Twoją przygodę z orzeszkami. Życzę Ci powodzenia w wyhodowaniu orzeszków, byłoby to nie lada osiągnięcie.

Przeczytaj tą informację o zapylaniu kwiatów tej rośliny.

_________________
Pozdrawiam, Jagoda


Góra   
  Zobacz profil      
 
wirtual24
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sty 2008, o 18:49 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 208
Skąd: Podkarpackie
Dzięki za doping i za linka :wink:
Cytuj:
Species in the genus Arachis have an interesting reproductive biology because the seed-containing pods mature underground instead of aerially as in most legumes. How does this happen? The flowers don't usually open, and are self-pollinated. After pollination, there is cell division below the young pod sending it down on a stalk and pushing it into the ground where it matures. Once mature, the two halves of the pod, each containing a seed, are pushed apart, so that the seeds grow separately in the soil. Burying the pod in this way is apparently an adaptation for promoting seed survival in dry periods.

Oto, co przetłumaczyłem z tego fragmentu:

Gatunki z rodzaju Arachis mają bardzo ciekawy sposób rozmnażania z powodu zawierających nasiona strąków dojrzewających pod ziemią zamiast nad powierzchnią ziemi, jak to się dzieje w przypadku większości warzyw. W jaki sposób to się dzieje? Otóż kwiaty zazwyczaj nie otwierają się i są samopylne. Po zapyleniu, ma miejsce podział komórek w młodym strąku, obniżającym się coraz bardziej, a następnie wciskającym pod ziemię, gdzie dojrzewa. Podczas dojrzewania, strąk jest podzielony na dwie części, każdą zawierająca po jednym nasionie. Nasiona są od siebie oddzielone, tak więc każde z nich rozwija się osobno. Zakopywanie strąków w ten sposób jest najwidoczniej sposobem na przetrwanie nasion podczas suszy.

Z teksu wynika, że kwiaty tej rośliny są samopylne, w takim razie nie trzeba ich wcale zapylać. Może właśnie przez te próby uszkodziłem kwiaty (dobrze, że nie próbowałem wcale zapylać kwiatu, który otworzył się dzisiaj). Albo roślina nie jest po prostu jeszcze gotowa na wydanie owoców (za mało światła, zbyt młody wiek). W takim razie trzeba tylko czekać :D

Pozdrawiam!

_________________
Pozdrawiam, Marcin ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
KaRo
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sty 2008, o 19:27 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20135

 więcej niż 1
I wszystko wiadomo juz... :D
Trzymam kciuki i czekam na pomyślne informacje Marcinie... :D

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
wirtual24
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2008, o 15:41 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 208
Skąd: Podkarpackie
No i chyba wreszcie doczekałem się zawiązania owoca na mojej roślince :D
Już jakiś czas temu zaniechałem przenoszenia pyłku, zapylania itp. i do tej pory kwiaty wyrastały codziennie, jednak wszystkie usychały i nic się nie działo. Aż tu dzisiaj patrzę i... co widzę? Coś jakby korzeń wyrastający spod liścia w miejscu gdzie znajdował się kwiatek. Myślę, że to właśnie zaczątek strąka z orzeszkami ziemnymi. Poniżej zamieszczam zdjęcia:

Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Marcin ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2008, o 15:47 
Offline
---
Postów: 7585

 więcej niż 1
Świetnie teraz pójdzie do ziemi i zaowocuje najpewniej, koniecznie musi pokazywać dalsze etapy rozwoju strąka. :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
wirtual24
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2008, o 18:34 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 208
Skąd: Podkarpackie
Oczywiście, że będę zamieszczał zdjęcia i opisywał dalszy rozwój orzeszka :D

_________________
Pozdrawiam, Marcin ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
wirtual24
 Tytuł: Świeże wieści
PostNapisane: 27 lut 2008, o 22:02 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 208
Skąd: Podkarpackie
Witam!

Moja roślinka rośnie, wraz z "korzonkiem", który jest już dziś znacznie dłuższy niż tydzień temu :)

Obrazek

Pojawił się też drugi "owoc"

Obrazek

Niestety, zżółkł jeden z liści, ale mam nadzieję że to nic poważnego:

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Marcin ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 71 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: emma1966, stoplamek i 45 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *