Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 148 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 11  
Autor Wiadomość
piku
 Tytuł: Kliwia wymagania ,pielęgnacja
PostNapisane: 25 lip 2007, o 09:07 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 2026
Skąd: Śląsk / Podkarpacie

 ---
To moja kliwia
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
szymka
 Tytuł:
PostNapisane: 23 sie 2007, o 19:48 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 620
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Super, że powstał wątek o kliwii ;:63 Ja swoją dostałam w tym roku, miała 12 liści. Niestety miała też "coś" gratis na nich --- ;:214 pewnie jakąś chorobę grzybową. Usunęłam więc 50% liści, zostało 6. Pięknie rosną, a ostatnio kliwia zrobiła mi niespodziankę, wydała potomstwo ;:86 Wnioskuję z tego, że jest jej u mnie dobrze :lol: Nie obracam jej, stoi w tym samym miejscu, w tej samej pozycji, na parapecie okna północnego, ale stosunkowo dużego, więc światła jej raczej nie brakuje. Podlewam ją do ziemi, ale nie po cebuli. Wlewam jej też wodę w podstawkę i czekam, aż ją wypije. Zraszam ją również, choć nie wiem, czy to lubi...tak intuicyjnie postępuję trochę... może w przyszłym roku odwdzięczy mi się kwiatami i też będę mogła ię pochwalić kwitnącą kliwią?

Pozdrawiam

Kasia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kari
 Tytuł:
PostNapisane: 29 paź 2007, o 15:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3073
Skąd: Poznań

 ---
Mój Tata zabawił się w eksperyment i doprowadził do tego, że nasz kliwia zawiązała nasiona. Jaka jest szansa, że coś z tego wyrośnie?

_________________
Roślinki Karinki
Moje dawne doniczkowe
Kwiatki z mojej rabatki


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 29 paź 2007, o 21:25 
Offline
---
Postów: 8009

 więcej niż 1
Bardzo duża ale bardzo to osłabia roślinę, często po zawiązaniu nasion w następnym roku kliwia nie kwitnie wcale gdyż odpoczywa rosnąc tylko w liście. :D :D :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
kari
 Tytuł:
PostNapisane: 29 paź 2007, o 23:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3073
Skąd: Poznań

 ---
Oooooooo.... :shock: To faktycznie szkoda.... Dobrze, że mamy dwie kliwie :)

Już ją pozbawiłam tego ciężaru nasionek i będę w takim razie siać :D Pod folią, prawda?

_________________
Roślinki Karinki
Moje dawne doniczkowe
Kwiatki z mojej rabatki


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2007, o 22:33 
Offline
---
Postów: 8009

 więcej niż 1
Nie ma takiej konieczności tylko zapewnij stałą wilgotność ziemi a nasiona wsadź nie głębiej jak na 3-5 mm pod wierzchnia warstwę ziemi no i w miarę stała temp. ok 22-25 stopni. :D :D :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 13 gru 2007, o 18:07 
Offline
---
Postów: 8009

 więcej niż 1
Czasami warto zajrzeć do działu Encyklopedie Kliwia :D :D :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
orange30
 Tytuł:
PostNapisane: 15 gru 2007, o 00:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2065
Skąd: Zabrze

 1 szt.
Prawdopodobnie kliwia wyhodowana z nasiona kwitnie dopiero po ok. 6 latach.

_________________
"Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówki do życia" - Halina
Mój spis wątków
Moje robótki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 15 gru 2007, o 07:56 
Offline
---
Postów: 8009

 więcej niż 1
Zależy od warunków w jakich rośnie czasami zakwita po czterech latach a często nawet dopiero po ośmiu. :D :D :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2007, o 08:35 
Offline
---
Postów: 8009

 więcej niż 1
Biohumusem można zasilać wszystkie prawie rośliny doniczkowe w okresie powegetacyjnym nie szkodzi im to w praktyce (i tu zależy od rośliny) stosuje się różną częstotliwość zasilania, kliwii bym nie zasilał teraz już dopiero od lutego natomiast zamioculcasa, dracenę, paprocie itp. można zasilać przy każdym podlewaniu, które również ma różną częstotliwość bo częściej przecież podlewamy np. dracenę a rzadziej np. zamioculcasa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Delissa
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2007, o 21:42 
Co się dzieje??? :shock: Robię wszystko jak trzeba (no, może tylko poza suchymi listkami) -kąpałam ją w wodzie destylowanej 2 tyg temu-teraz ma nową ziemię z kermazytem. Nie przestawiam jej, nie obracam doniczki, nie zraszam itp. Dlaczego te liście tak gniją? w ogóle cała jakoś wygląda marnie...czy jeszcze coś z niej będzie? Tracę do niej serce... Gnicie liści następuje w tempie błyskawicznym-wczoraj był tylko jeden liść-dzisiaj są dwa...I taki liść zaraz odpada

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Góra   
       
 
Delissa
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2007, o 23:13 
Myślisz, że można ją przenieść do zupełnie innego pomieszczenia-na parapet (pod którym nie ma grzejnika) okna zachodniego? Ale kliwie przecież nie cierpią przenoszenia. I stałaby nawet nie w tym samym pomieszczeniu i doniczka nie bylaby pod tym samym kątem.


Góra   
       
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 30 gru 2007, o 09:26 
Offline
---
Postów: 8009

 więcej niż 1
Delissa napisał(a):
Myślisz, że można ją przenieść do zupełnie innego pomieszczenia-na parapet (pod którym nie ma grzejnika) okna zachodniego? Ale kliwie przecież nie cierpią przenoszenia. I stałaby nawet nie w tym samym pomieszczeniu i doniczka nie bylaby pod tym samym kątem.


Najlepiej by było abyś przesunęła ją bliżej okna ale w tym samym pokoju nawet jeśli będzie bliżej grzejnika(zawsze na nim można położyć jakąś rynienkę z wodą) nie będzie jej to szkodziło bardziej niż brak światła, bardzo oszczędnie z wodą,w okresie powegetacyjnym kliwii nie podlewa się praktycznie wcale(ale z uwagi na to że ją przesadziłaś troszkę wody musisz jej dać ale dopiero jak ziemia całkowicie przeschnie najlepiej co jakieś dwa tygodnie czyli jeszcze 4 podlewania i zaczynamy do wody dodawać nawóz, jak masz biohumus wlej czystego na lekko wilgotną ziemię ok 200ml, wzmocnisz system korzeniowy kliwii. Nie wiem w jakim stanie był system korzeniowy rośliny jak ja przesadzałaś czy poprzez zasolenie ziemi oraz Twoje skubanie jej nie odbiło się to na roślinie ale mam nadzieję że odbije i zacznie rosnąć. :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 30 gru 2007, o 09:34 
Offline
---
Postów: 8009

 więcej niż 1
miwia napisał(a):
Witam :)

Ja też chętnie "podepnę" się pod ten temat, bo moja 7-letnia clivia nigdy jeszcze mi nie zakwitła. Wygląda zdrowo, doniczkę ma niezbyt dużą (chyba). Wystawa płn-wsch. Fakt, że nigdy nie przechodziła żadnego spoczynku. Czy mogę ją teraz oddać na ten spoczynek do innego pokoju? A jeśli tak, to też od lutego zacząć ponowne nawożenie?
Z góry dziękuję za pomoc
Mirka


Doniczka jest prawidłowa, ziemia co prawda troszkę zasolona ale nie aż tak mocno, kliwii się teraz nie powinno podlewać(jak to jest u Ciebie?) poczytaj tutaj o kliwii a nawożenie zacznij od marca, co do kwitnienia fakt że położenie na ziemi np. połówki jabłka i zakrycie go szczelnie folią(np. przysypując ziemią po bokach) w procesie psucia się jabłka wytwarza się etylen który pobudza roślinę do kwitnienia. Jabłko zabieramy w momencie jak pod folią zobaczysz że całkowicie zbrązowiało (nie może ono dotykać do rośliny) ale prawidłowo pielęgnowana kliwia nie potrzebuje takich zabiegów z jabłkiem gdyż przechodząc odpoczynek powegetacyjny o którym jest napisane w temacie o kliwii będzie kwitła co roku pod warunkiem że po kwitnieniu nie dopuścisz do zawiązania sie nasion. :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 148 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 11  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: dzami, finflon, ivonar, solshine i 47 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *