Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 603 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44  
Autor Wiadomość
kyciek
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 16 gru 2016, o 19:58 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 ---
A coś dalej robić z tym uszkodzeniem? Opatrzyć ranę czy czekać na samoistne rozwiązanie?

I jak z ziemiórkami? Pryskać skoro zniknęły? One tak zawsze pojawiają się w odstępach?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 16 gru 2016, o 20:28 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4192
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Rana wygląda na zaschniętą, więc jeśli nie będzie się powiększać, można zostawić.

Co do Ziemiórek, jak inne szkodniki mogą powracać.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
agatata
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 30 gru 2016, o 00:18 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 11

 ---
Witam, czy areka może stać o tej porze roku na parapecie, od str południowej? Czy lepiej oddalić ją od okna?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 30 gru 2016, o 00:32 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4192
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
O tej porze roku może stać w zasadzie mniej więcej do końca lutego.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
delfinka83
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 4 sty 2017, o 16:59 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 ---
norbert76 napisał(a):

Aha, na liściach widzę dalej wełnowce, sprawdź szczególnie u nasady liści w zagłębieniach one tam lubią się gnieździć.


Witam,
wysyłam zdjęcie liścia, czy to na pewno są wełnowce? co z tym fantem zrobić? bo już atakuje mi to dziadostwo kolejny liść

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 4 sty 2017, o 17:24 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4192
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Minął miesiąc, a Ty jeszcze nie dokonałaś oprysku??? Oczywiście, że to są wełnowce - nie wiem na co czekasz, że same sobie pójdą? Chcesz stracić roślinę?

Tutaj poczytaj o zwalczaniu tych szkodników:

http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... C5%82nowce

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
delfinka83
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 4 sty 2017, o 17:28 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 ---
Tyle że te robaczki w ogóle niczym nie przypominają wełnowców. Na stroczykach miałam wełnowce, takie z wąsikami, a te to takie podłużne białe ciałka bez wąsików, bez watopodobnej kleistej mazi... więc mam wątpliwości czy to też są wełnowce, bo wyglądają zupełnie inaczej?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 4 sty 2017, o 17:33 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4192
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Na 100% to są wełnowce. Te szkodniki mogą występować zarówno jako osobniki dorosłe, jak i w postaci larw. Nie zawsze będzie też kleista wata.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
k1ng4
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 14:45 
Proszę pomóżcie mi uratować moją Areke! :(
Kupiłam ją w OBI w listopadzie od razu weszłam na forum i przesadziłam tak jak zalecano czyli ziemia do palm i warstwa drenażowa, dodatkowo kupiłam nawóz i nawoziłam, ale niestety liście z dnia na dzień usychają i jest ich coraz mniej. Poniżej dodam zdjęcia.
To jest moja pierwsza palma, wiec może ja robię coś źle. :oops:
Spryskuje liście codziennie wodą odstawioną, taką samą wodą podlewam raz w tyg. Niestety Areka stoi 7m od okna i chyba to za dużo? I prawdopodobnie w pomieszczeniu jest za sucho, ale nie znam się na tym dokładnie. :oops:
Proszę o wszelkie rady!
PS Suche liście obcinałam tak jak zaleciliście na forum.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
       
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 15:18 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4192
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
7 metrów od okna????? Przecież w takiej odległości żadna roślina Tobie nie przeżyje... Jesienią tam nie dociera praktycznie żadne światło. Poczytaj proszę o procesie fotosyntezy i jaki podstawowy udział ma właśnie światło.
Ona po prostu zdycha i najprawdopodobniej dopadła ją choroba grzybowa z powodu ewidentnych błędów uprawowych. To są żywe rośliny i takie błędy mogą spowodować, że nie da się już uratować albo dochodzenie jej do siebie trwa bardzo długo. Niestety, ale jak kupuje się roślinę trzeba wpierw poczytać o warunkach uprawy i czy jesteśmy je w ogóle zapewnić, a nie kupować bo się nam spodoba.
Palma Areka, choć jest sprzedawana powszechnie, potrzebuje specyficznych warunków uprawy i raczej długo nie da się utrzymać w warunkach domowych oraz raczej nie nadaje się dla amatora, który nie ma większego doświadczenia z roślinami.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
k1ng4
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 15:28 
Mam inne rośliny w tej odległości i mają się dobrze. Okno jest duże i światło tam dociera. W domu mam tylko takie duże pomieszczenia i brak możliwości postawienia bliżej, chyba że sobie postawie na środku pomieszczenia, ale mimo wszystko dziękuje za uwagę i proszę dalej o propozycje jak można ją uratować.


Góra   
       
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 15:33 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4192
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
One wegetują. Wielkość okna nie ma większego znaczenia. Poczytaj sobie, jak ilość światła spada w miarę zwiększania odległości od okna. W takiej odległości od okna światła dla prawidłowego rozwoju rośliny jest po prostu minimalna ilość. Powie Ci to każdy doświadczony hodowca.
Zanim zacząłem uprawiać rośliny, nagromadziłem sobie trochę książek, uzupełniałem wiedzę na internecie.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
k1ng4
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 15:39 
Wiadomo, że im dalej od okna ilość światła spada. Większość roślin mam w tej samej odległości i mają się dobrze. :)
Czyli problem jest w tym, że jest za daleko od okna, a czy pielęgnacja jest dobra?


Góra   
       
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 16:20 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4192
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Nie rosną dobrze, powtórzę to jeszcze raz one wegetują. Tobie wydaje się, że rosną ale rosłyby dobrze jakbyś postawiła blisko okna. Ale to Twoje rośliny, więc rób z nimi co chcesz, tylko wtedy nie widzę sensu zadawania pytań na forum.
Nie, pielęgnacja tej palmy też jest niewystarczająca. Samo spryskiwanie liści daje niewiele. Poczytaj w wątku, jak powinnaś zapewnić stałą wysoką wilgotność powietrza.
Kolejna rzecz nie nawozi się tuż po przesadzeniu oraz w okresie jesienno-zimowym. Kolejne dwa błędy plus niedostosowanie podlewania do warunków uprawy.

Poniżej wykres rozkładu światła w pomieszczeniu uwzględniając odległość od okna:

Obrazek

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 603 ]  Idź do strony nr...        1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *