Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 594 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43  
Autor Wiadomość
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 4 sty 2017, o 16:24 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4005
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Minął miesiąc, a Ty jeszcze nie dokonałaś oprysku??? Oczywiście, że to są wełnowce - nie wiem na co czekasz, że same sobie pójdą? Chcesz stracić roślinę?

Tutaj poczytaj o zwalczaniu tych szkodników:

http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... C5%82nowce

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
delfinka83
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 4 sty 2017, o 16:28 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 ---
Tyle że te robaczki w ogóle niczym nie przypominają wełnowców. Na stroczykach miałam wełnowce, takie z wąsikami, a te to takie podłużne białe ciałka bez wąsików, bez watopodobnej kleistej mazi... więc mam wątpliwości czy to też są wełnowce, bo wyglądają zupełnie inaczej?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 4 sty 2017, o 16:33 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4005
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Na 100% to są wełnowce. Te szkodniki mogą występować zarówno jako osobniki dorosłe, jak i w postaci larw. Nie zawsze będzie też kleista wata.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
k1ng4
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 13:45 
Proszę pomóżcie mi uratować moją Areke! :(
Kupiłam ją w OBI w listopadzie od razu weszłam na forum i przesadziłam tak jak zalecano czyli ziemia do palm i warstwa drenażowa, dodatkowo kupiłam nawóz i nawoziłam, ale niestety liście z dnia na dzień usychają i jest ich coraz mniej. Poniżej dodam zdjęcia.
To jest moja pierwsza palma, wiec może ja robię coś źle. :oops:
Spryskuje liście codziennie wodą odstawioną, taką samą wodą podlewam raz w tyg. Niestety Areka stoi 7m od okna i chyba to za dużo? I prawdopodobnie w pomieszczeniu jest za sucho, ale nie znam się na tym dokładnie. :oops:
Proszę o wszelkie rady!
PS Suche liście obcinałam tak jak zaleciliście na forum.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
       
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 14:18 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4005
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
7 metrów od okna????? Przecież w takiej odległości żadna roślina Tobie nie przeżyje... Jesienią tam nie dociera praktycznie żadne światło. Poczytaj proszę o procesie fotosyntezy i jaki podstawowy udział ma właśnie światło.
Ona po prostu zdycha i najprawdopodobniej dopadła ją choroba grzybowa z powodu ewidentnych błędów uprawowych. To są żywe rośliny i takie błędy mogą spowodować, że nie da się już uratować albo dochodzenie jej do siebie trwa bardzo długo. Niestety, ale jak kupuje się roślinę trzeba wpierw poczytać o warunkach uprawy i czy jesteśmy je w ogóle zapewnić, a nie kupować bo się nam spodoba.
Palma Areka, choć jest sprzedawana powszechnie, potrzebuje specyficznych warunków uprawy i raczej długo nie da się utrzymać w warunkach domowych oraz raczej nie nadaje się dla amatora, który nie ma większego doświadczenia z roślinami.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
k1ng4
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 14:28 
Mam inne rośliny w tej odległości i mają się dobrze. Okno jest duże i światło tam dociera. W domu mam tylko takie duże pomieszczenia i brak możliwości postawienia bliżej, chyba że sobie postawie na środku pomieszczenia, ale mimo wszystko dziękuje za uwagę i proszę dalej o propozycje jak można ją uratować.


Góra   
       
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 14:33 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4005
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
One wegetują. Wielkość okna nie ma większego znaczenia. Poczytaj sobie, jak ilość światła spada w miarę zwiększania odległości od okna. W takiej odległości od okna światła dla prawidłowego rozwoju rośliny jest po prostu minimalna ilość. Powie Ci to każdy doświadczony hodowca.
Zanim zacząłem uprawiać rośliny, nagromadziłem sobie trochę książek, uzupełniałem wiedzę na internecie.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
k1ng4
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 14:39 
Wiadomo, że im dalej od okna ilość światła spada. Większość roślin mam w tej samej odległości i mają się dobrze. :)
Czyli problem jest w tym, że jest za daleko od okna, a czy pielęgnacja jest dobra?


Góra   
       
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 11 sty 2017, o 15:20 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4005
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Nie rosną dobrze, powtórzę to jeszcze raz one wegetują. Tobie wydaje się, że rosną ale rosłyby dobrze jakbyś postawiła blisko okna. Ale to Twoje rośliny, więc rób z nimi co chcesz, tylko wtedy nie widzę sensu zadawania pytań na forum.
Nie, pielęgnacja tej palmy też jest niewystarczająca. Samo spryskiwanie liści daje niewiele. Poczytaj w wątku, jak powinnaś zapewnić stałą wysoką wilgotność powietrza.
Kolejna rzecz nie nawozi się tuż po przesadzeniu oraz w okresie jesienno-zimowym. Kolejne dwa błędy plus niedostosowanie podlewania do warunków uprawy.

Poniżej wykres rozkładu światła w pomieszczeniu uwzględniając odległość od okna:

Obrazek

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mira007
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 17 sty 2017, o 17:20 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 ---
Cześć,

to mój pierwszy wpis na forum, nie znam się na roślinach więc proszę o wyrozumiałość

Kupiłam Arekę w Ikei około rok temu. Do teraz wszystko było dobrze, rosły nowe liście, latem nawet dużo. Czasami jakiś jeden listek usychał, to go ucinałam. Palma stała zawsze w tyle pokoju, gdzie nie dociera bezpośrednie światło. Mimo to miała się bardzo dobrze. Jakoś w listopadzie/grudniu przestawiłam ją pod okno, jako że dni były bardzo szare i wydawało mi się, że może mieć za mało światła. Okno mam południowe a zaraz obok niej był kaloryfer (taki mam układ niestety) Kaloryfer jest w nocy i w ciągu dnia chłodniejszy ale wieczorami i w weekendy jest na full . Od ok 2-3 tygodni zauważyłam, że strasznie zaczęły jej usychać całe mniejsze liście i końcówki większych liści.

Podlewam ją mniej niż latem (tak wyczytałam w postach jak dbac o Areki). Miałam pewien okres kiedy przestałam ją też zraszać i chyba odkąd zaczęłam ponownie, to jej się pogorszyło! Nie mam nawilżacza powietrza, od kilku dni stosuję domową metodę miski z wodą na kaloryferze.

Dodam, że współlokatorka ma w pokoju obok taką samą i u niej rośnie cały czas dobrze (ona miała nawilżacze na kaloryferze cały czas, być może to u niej pomaga).

Chyba wszystko opisałam. Poradźcie proszę czy lepiej dla niej być przy oknie i niestety grzejniku, czy lepiej w dalszej części pokoju gdzie światła jest mniej i jest rozproszone? Czy mam ją zraszać zimą czy nie i jak podlewać w tym okresie. No i czy jest coś co jeszcze powinnam zrobić, żeby jej pomóc.

Zdjęcia
http://imageshack.com/a/img924/1117/RFqagp.jpg
http://imageshack.com/a/img924/9648/90aeef.jpg
http://imageshack.com/a/img922/5530/xsJujD.jpg
http://imageshack.com/a/img924/426/EjBHLC.jpg
http://imageshack.com/a/img924/4541/UEo6T4.jpg


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 17 sty 2017, o 17:46 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4005
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Areka potrzebuje dużo światła przez cały rok. Jeśli masz wystawę południową to tylko latem powinnaś ją nieco cieniować przed ostrym południowym słońcem. Poza tym okresem powinna stać tuż przy oknie.
Dwa, potrzebuje stałej podwyższonej wilgotności powietrza najlepiej powyżej 60%.
I tyle, te dwa kryteria muszą być spełnione więc dlatego za wyjątkiem pojedynczych przypadków ta palma nie nadaje do uprawy w mieszkaniach - w których bardzo ciężko utrzymać stałą wysoką wilgotność powietrza. Tym samym źródło zakupu nie ma tu żadnego znaczenia.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Nearlydog
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 24 sty 2017, o 12:16 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 ---
Szanowni,

Mam dwumetrowa areka od dwoch tygodni-kilka dni po pzywiezieniu do ogrodka (stala na zewnatrz, slonce 2 godziny dziennie) zaczely lamac sie jej lodygi-zalaczam zdjecie. W szkolce zieleni ja przesadzili do wielkiej donicy.
Nie podlewalem jej po przewiezieniu (bo zima). Postanowilem przepchnac ja do domu i podlac (stoi przy jasnym oknie, ale nie w bezposrednim sloncu), jednak lodygi nadal sie gna i lamia. Liscie tez zaczely schnac (jak to u areki), nie wiem co sie dzieje. Dodam, ze mieszkam w Indiach, temperature mamy tutaj w dzien 20-25 a w nocy 12 obecnie. Bede b. wdzieczny za pomoc. Zalaczam zdjecie ponizej. Pozdrawiam serdecznie
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 24 sty 2017, o 13:09 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4005
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Ok. tylko to nie jest Chryzalidocarpus lutescens.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
damian9639
 Tytuł: Re: Areka (Chrysalidocarpus lutescens) - pielęgnacja i problemy
PostNapisane: 27 sty 2017, o 15:15 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 więcej niż 1
Mam pytanie dotyczące siewu nasion areki chrysalidocarpus lutescens jak przeprowadzić siew w jakim terminie,kiedy nasiona z rośliny matecznej są gotowe do wysiewu i po jakim czasie kiełkują. Dodam że na roślinie matecznej nasiona są już białawe. Z góry dziękuje.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 594 ]  Idź do strony nr...        1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: daro---, Krzysia, milijka, Napster, pszczOlcia, tentenn91 i 44 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *