Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1024 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71 ... 74  
Autor Wiadomość
x-N-a
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 14 kwi 2015, o 22:11 
Offline
---
Postów: 344

 ---
W sumie takie rzeczy najlepiej robić jak już jest wiosna pełną parą. Też uważam, że było za zimno i dlatego zgniły


Góra   
  Zobacz profil      
 
zizi_zizi
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 16 kwi 2015, o 21:13 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 ---
Witam,

Prześledziłam dziś cały wątek jednak chciałam się Was poradzić odnośnie odmłodzenia i rozmnożenia mojej draceny. Otrzymałam ją jakiś czas temu od mojej teściowej gdyż jej brakowało miejsca na oknie i nie bardzo miała na nią pomysł. Ja chciałabym jej dać nowe życie gdyż nie mogę już patrzeć jak opada.

Będę wdzięczna za Wasze opinie i podpowiedzi.

Pozdrawiam! Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pawel1988
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 16 kwi 2015, o 23:16 
Offline
100p
100p
Postów: 142
Skąd: Gdańsk

 więcej niż 1
Zależy jak duża miałaby być dracena po przycięciu. Jeżeli miałbym ją ciąć dla siebie, przyciąłbym wszystkie pędy o 2/3, usunął ewentualne pozostałe liście oraz wymienił doniczkę i podłoże. Z górnych części przyciętych pędów zrobiłbym sadzonki, ukorzenił w wodzie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
EDITA
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 23 kwi 2015, o 12:38 
Offline
500p
500p
Postów: 560
Skąd: woj.lubelskie

 1 szt.
Ostatnio udało mi się ukorzenić difenbachię.Po kilku dniach w wodzie fragment łodygi zbrązowiał i zaczęły wyrastać korzonki, wsadziłam ją do ziemi i przyjęła się.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 23 kwi 2015, o 13:07 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4367
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Dodam od siebie, że wg mnie Difenbachia bardzo łatwo ukorzenia się w wodzie, wszystkie moje sadzonki rozmnażane w ten sposób puściły korzonki. :)

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marb
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 23 wrz 2015, o 09:30 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 ---
Cześć. Przeczytałam większość wątku, ale nadal nie jestem do końca pewna jak ratować moją jukę, mam nadzieję, że będziecie mogli mi pomóc.
Kilka miesięcy temu odmłodziłam jukę, ucięty pień pocięłam na kawałki i postanowiłam ukorzenić w wodzie (bez dodatku ukorzeniacza). Z trzech kawałków liście wypuścił jeden (tego się spodziewałam, pień był bardzo wysoki i stary, przez ostatnie lata roślina była dosyć zaniedbana, liście wypuścił kawałek przycięty z góry) i wygląda tak:

Obrazek Obrazek Obrazek

(Pień zrobił się na dole taki czarny zrobił zaraz po tym, kiedy dodałam do szklanki trochę węgla drzewngo, i był wtedy nadal twardy, więc założyłam, że to zwykłe odbarwienie, a nie gnicie).
Pieniek wypuścił liście już ze trzy miesiące temu, najpierw ładnie rosły, ale po jakimś czasie się zatrzymały (tj. te większe, te malutkie w ogóle nie ruszyły, pojawiła się tylko ta mala bulwka i została taka, jak była). Jakichkolwiek korzeni nadal brak. Wczoraj zauważyłam, że pieniek od dołu zaczyna mięknąć (ścianki nadal są twarde, ale środek miękkawy). Wydaje mi się, że w takim razie powinnam go lekko przyciąć, bo zapewne coś już tam w środku gnije. Ale co z tym dalej zrobić? W szklance z wodą siedziało i siedziało i poza tą kępką liści - nic. Może lepiej potraktować ukorzeniaczem i wsadzić do ziemi? Albo dodać ukorzeniacz do wody? Nigdy nie ukorzeniałam roślin inaczej niż poprzez wsadzenie po prostu do szklanki z wodą, bez żadnego ukorzeniacza, nie jestem pewna jak to się robi.
Docelowo chciałabym ten pniaczek wsadzić do dużej doniczki, w której mam resztkę starej juki, nie wiem czy jeśli ukorzeniać w ziemi, to mogę od razu tam, czy w innej doniczce (w tamtej mam mieszankę ziemi do palm i piasku, widziałam, że w tym wątku częściej piszecie o ukorzenianiu w samym piasku), a kiedy wypuści korzonki to przesadzić?

Przy okazji - starej juce zostawiłam dosyć długi pień, ale poza liściem, który wypuściła na samym dole (na tyle nisko, że przy przesadzaniu miejsce wyrastania liście trafiło aż pod ziemię, mam teraz łysy pieniek i wyrastający obok niego liść), nic nowego się na niej nie zadziało. Czy mogę w takim razie ten długawy łysy pień jeszcze przyciąć, czy zaczekać np. do wiosny, albo aż nowe liście zrobią się jakieś większe i porządniejsze (teraz mają z 20-25 cm)?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 23 wrz 2015, o 12:48 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4367
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
1. W kwestii sadzonki, tak trzeba uciąć ten miękką końcówkę aż do zdrowej tkanki. Jeśli metoda z wodą nie zadziałała to spróbuj z ukorzeniaczem. Posyp nim dokładnie końcówkę sadzonki i posadź do ziemi do palm z dodatkiem piasku/perlitu, zgodnie ze wskazówkami znajdującymi w tym wątku. Postaw w jasnym najlepiej ciepłym miejscu - ale bez dostępu słońca.

2. Co do reszty pnia, możesz zostawić stary pień jeszcze do wiosny - może jeszcze od góry pień coś puści. Rośliny czasami sprawiają niespodzianki. Jeśli nie puści możesz odciąć, aż do tego odrosta.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marb
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 24 wrz 2015, o 09:06 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 ---
Norbert, bardzo dziękuję za odpowiedź. Niestety w mojej okolicy znalazłam tylko ukorzeniacz w płynie. Niestety nie ma na nim dokładnej instrukcji, jest tylko podane w jakiej proporcji rozcieńczyć go wodą oraz informacja, że nadaje się do wszystkich typów upraw - w glebie (soil culture), w wodzie (hydro culture) i w podłożu kokosowym (coco culture). Przepraszam za te angielskie odpowiedniki w nawiasach, ale jestem początkującą ogrodniczką, pierwsze słyszę np. o uprawie w kokosie, więc wolałam podać dokładną informację z etykiety, którą mam tylko po angielsku, niż polegać na własnym tłumaczeniu terminów z dziedziny, o której nic nie wiem.

Na razie przycięłam miękką końcówkę (na szczęście miękkich okazało się raptem pierwszych kilkanaście milimetrów, dalej jest zupełnie w porządku) i z myślą, że może uda mi się jednak kupić ukorzeniacz w proszku, wsadziłam pieniek z powrotem do wody z dodatkiem tego specyfiku, który kupiłam (chociaż google po wpisaniu "hydro culture" zwraca mi raczej wyniki całych konstrukcji, a nie po prostu szklanki z wodą…). Jeśli nie uda mi się kupić proszku, to też lepiej przełożyć pniaczek do ziemi i traktować tym, co mam? Czy w takim razie używanie tego ukorzeniacza będzie polegało po prostu na podlewaniu rośliny roztworem wody z tym środkiem wg. proporcji podanej na opakowaniu?

Ach, a jak pech, to na całej linii. Pniaczek podgnił, więc do kompletu z juką w doniczce też pojawił się problem - wypatrzyłam małe muszki. Pogrzebałam w wyszukiwarce i wygląda na to, że to ziemórki. Na forum znalazłam różne metody radzenia sobie z nimi - lepy, metody naturalne (wywar z czosnku, rumianek), podlewanie lub opryski chemicznymi środkami. Co będzie najlepsze do dużej donicy z juką? (Przepraszam, może to pytanie trochę nie na temat w wątku o odmładzaniu, ale nie chciałam niepotrzebnie mnożyć postów w kilku miejscach).


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 24 wrz 2015, o 12:59 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4367
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Jeśli chodzi o zwalczanie ziemiórek polecam ten wątek:
viewtopic.php?f=17&t=62667&hilit=ziemi%C3%B3rki,

a także korzystając z forumowej wyszukiwarki, znajdziesz inne wątki:
search.php?keywords=ziemi%C3%B3rki+&terms=all&author=&sc=1&sf=titleonly&sk=t&sd=d&sr=posts&st=0&ch=300&t=0&submit=Szukaj

Myślę, że szybko znajdziesz odpowiedź. :)

Jeszcze co do ukorzeniacza do wody, to dobrze zrobiłaś - dodaje się go bezpośrednio do wody, do której wkłada się roślinkę.
Pamiętaj, żeby postawić w ciepłym jasnym miejscu - to powinno przyspieszyć ukorzenianie.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marb
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 14 paź 2015, o 20:13 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 ---
Przepraszam za obsuwę w podziękowaniu, skurczył mi się ostatnio czas na wszystko... Norbercie, bardzo dziękuję, jestem bardzo wdzięczna za Twoje cierpliwe rady!

Przez tych kilka tygodni mój pieniek nie ruszył, za to spisana już przeze mnie na straty zostawiona w innej szklance górna część starej juki, samych kilka górnych liści, nawet bez kawałka pieńka, wypuściła mały korzonek, dziś z euforią go wypatrzyłam. Pieniek, żeby dać mu jeszcze szansę, zgodnie z poradami w tym wątku wsadziłam do ziemi do juk i dracen wymieszanej z perlitem i podlałam wodą z ukorzeniaczem (pogrzebałam na temat kupionego przeze mnie specyfiku w internecie i wyczytałam, że w ten sposób również można go stosować). Postawiłam doniczkę w jasnym i ciepłym miejscu (na parapecie nad kaloryferem - czy to nie za blisko źródła ciepła i sadzonka nie będzie schła? Niestety poza pobliżem kaloryferów w moim mieszkaniu jest raczej chłodnawo, bałam się, że gdzie indziej będzie jej za zimno). Czy powinnam ją też przykryć foliowym woreczkiem (jeśli tak, to czy zrobić w nim dziurki?), czy nie trzeba?

I w zasadzie - skąd będę wiedziała czy mój pieniek puścił korzonki? Docelowo chciałabym go dosadzić do donicy ze starą juką, jeśli ukorzenianie się powiedzie. W szklance sprawa jest prosta, wszystko widać, a tu nie powinnam raczej wyciągać co chwila pniaka z ziemi, żeby go oglądać, bo jeśli coś wypuści, to pewnie mogę mu taki korzonek w ten sposób zniszczyć?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Giecunia
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 25 paź 2015, o 16:58 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 ---
Czy ktoś pomoże mi z moją draceną ?? Jak ją odmłodzić albo co zrobić z tą łodygą ?
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
SkoreK76
 Tytuł: Re: Juki, draceny i inne-problemy z odmładzaniem i rozmnażaniem.
PostNapisane: 26 paź 2015, o 22:25 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 ---
Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Mam młodą dracenę zakupioną jakieś dwa miesięcy temu w biedronce :) Ma się dobrze, ale bardzo dużo nowych szczepek pojawiło się na pieńku i nie wiem czy to nie będzie jej przeszkadzać w rośnięciu ?
Druga sprawa jest taka, że jakiś czas temu moja stara juka straciła wszystkie liście na wskutek wystawienia ją na słońce (moja babcia wystawiła ją bez hartowania i się spiekła). Dwa małe pędy puściły liście, z dużego został jedynie kikut, co zrobić żeby go ożywić ?
W załączeniu wstawiam zdjęcia Jukk :)
Bardzo proszę o porady. :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Agneska
 Tytuł: Re: Dracena deremeńska
PostNapisane: 4 lis 2015, o 13:58 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1595
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Odświeżam ten wątek. Mam nadzieję, że ktoś dołączy się do dyskusji nt draceny deremeńskiej.
Ja mam dwie takie draceny, obydwie sama rozmnożyłam. Jedną z sadzonki wierzchołkowej, drugą z fragmentów pnia. Wszystki zostały ukorzenione od razu w ziemi - z dużą ilością perlitu.
Stoją na wschodnim oknie i dobrze tam się mają. Spryskuję je często przegotowaną i odstaną wodą (tzn w zimie dwa-trzy razy w tyg. ze względu na centralne ogrzewanie). Podlewam oszczędnie przegotowaną wodą ale nie dopuszczam do przesuszenia bryły korzeniowej.
Roślina matka, z której pobrałam sadzonki była bardzo przesuszona - od dołu zrobił się długi pieniek bez liści, liście na górze zasychały na brązowo. Myślę, że ta roślina jest bardzo wrażliwa na przesuszenie.
Roślina matka po radykalnym przycięciu i przesadzeniu do nowej ziemi również wypuściła nowe pióropusze liści.

Z sadzonek pędowych:

Obrazek

Z sadzonki wierzchołkowej:

Obrazek

_________________
Pozdrawiam
Agneska
Wizytówka – mój ogród (dużo nowych zdjęć)


Góra   
  Zobacz profil      
 
kubelkowa
 Tytuł: Re: Dracena deremeńska
PostNapisane: 4 lis 2015, o 18:37 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 21
Skąd: München-Bayern

 ---
Agneska fajny okaz! :) Napisałaś ,że jedną rozmnożyłaś poprzez oddzielenie wierzchołka myślisz,że w moim wypadku dałoby tak radę? Wrzucam foto.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Kubełkowa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1024 ]  Idź do strony nr...        1 ... 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71 ... 74  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *