Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
kocia_noga
 Tytuł: Tilandsja - oplątwa
PostNapisane: 20 wrz 2008, o 11:29 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Skąd: małopolska
Witam,
nie udało mi się znaleźć dotychczas nikogo kto miałby jakies dłuższe (conajmniej roczne) doświadczenia z tą rośliną. Jest sprzedawana w kwiaciarniach od kilku lat, więc na pewno jest już grupa osób które coś wiedzą.
Mam taka tilandsję - zielona z długim jęzorowatym kwiatostanem; w czasie kwitnienia liliowym, teraz zielony - asymiluje. Z głównego pędu mam już 4 odrosty i chciałabym rośline jakoś porozsadzać. Wolałabym oprzeć się na czyichś doświadczeniach, nie eksperymentowac na żyjącej i mającej się dobrze roślinie.
Może na tym forum znajdę kogoś takiego?
Bardzo proszę o rady.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wanda
 Tytuł:
PostNapisane: 20 wrz 2008, o 12:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1931
Skąd: Warszawa/Sulejówek

 ---
Tak mnie zaintrygowałaś tą oplątwą, że gmerałam w necie, ale faktycznie nie wiele znalazłam.
Troszkę na ich temat jest tu http://www.terrarium.com.pl/zobacz/opla ... ia-76.html
Mam nadzieję, że odezwie się Przemo i coś ci doradzi, on wie wszystko o roślinach.

Czy twoja jest taka, jak na tej fotce?
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marzena 63
 Tytuł:
PostNapisane: 20 wrz 2008, o 13:24 
Offline
1000p
1000p
Postów: 3187
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Witaj
Ja hoduje oplątwy.Moja też po przekwitnieniu puściła mnóstwo odrostów.Ja je po prostu poodrywałam i wsadziłam w mieszankę mchu i pokruszonej kory.Sadzonki umieściłam w kokosach.Kilka razy dziennie je spryskuję .Muszą mieć dużą wilgotność.Umieściłam ich zdjęcia w swoim wątku kwiatowym
Pozdrawiam Marzena Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kocia_noga
 Tytuł:
PostNapisane: 20 wrz 2008, o 15:12 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Skąd: małopolska
Czy twoja jest taka, jak na tej fotce?
Obrazek[/quote]


Tak, to ta tilandsja, ale teraz kwiatostan jest zielony.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kocia_noga
 Tytuł:
PostNapisane: 20 wrz 2008, o 15:16 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Skąd: małopolska
[quote="marzena 63"]Witaj
Ja hoduje oplątwy.Moja też po przekwitnieniu puściła mnóstwo odrostów.Ja je po prostu poodrywałam i wsadziłam w mieszankę mchu i pokruszonej kory.Sadzonki umieściłam w kokosach.Kilka razy dziennie je spryskuję .Muszą mieć dużą wilgotność.Umieściłam ich zdjęcia w swoim wątku kwiatowym
Pozdrawiam Marzena


Dzięki, twoje oplatwy są innej odmiany, ale zasady rozmnażania powinny być podobne.

Nie wiem skąd wziąć korę i mech, chyba tylko z lasu.Mam 4 odrosty, więc spróbuję każdy powsadzać w inne podłoże.


Góra   
  Zobacz profil      
 
marzena 63
 Tytuł:
PostNapisane: 20 wrz 2008, o 15:44 
Offline
1000p
1000p
Postów: 3187
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
moja oplątwa jest taka jak na zdjęciu z kwiatkiem.Kwiat był identyczny.Jak przekwitała to robił się zielony.W sklepach ogrodniczych są w sprzedaży takie pęczniejące krążki .Spróbuj posadzić w takim krążku i dopiero do zwykłej ziemi.Ziemia do storczyków też jest dobra bo jest tam kora i różne rodzaje mchów.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kocia_noga
 Tytuł: Dziękuję Marzenko
PostNapisane: 20 wrz 2008, o 18:11 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Skąd: małopolska
przejdę się do sklepu ogrodniczego po te krążki.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Evika
 Tytuł:
PostNapisane: 8 sty 2009, o 22:33 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 29
witam wszystkich!
jak czesto nalezy podlewac oplatwe?


Góra   
  Zobacz profil      
 
kati-1976
 Tytuł:
PostNapisane: 8 sty 2009, o 23:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4350
Skąd: Zgierz łódzkie

 więcej niż 1
Ewika, ja swojej nie podlewam wcale. Za to conajmniej 2 rzay w ciągu dnie porządnie zraszam listki a raz w miesiącu do wody dodaje nawóz :)

_________________
Moje doniczkowce i sukulenty
"Cały kłopot polega na tym, że głupcy są pewni siebie, a mądrzy pełni wątpliwości"


Góra   
  Zobacz profil      
 
orlinka
 Tytuł: Re: Tilandsja - oplątwa
PostNapisane: 14 lis 2010, o 12:40 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 1 szt.
Witam,
ja mam oplątwę - znajdę :) ktoś ją podrzucił na korytarz mojej mamie, bo ona zajmuje się "ogródkiem" na półpiętrze:) i nikt nie chciał się do niej przyznać.
Teraz jest u nas w domu, trzyma się bardzo ładnie. Właśnie wypuszcza trzeci pączek i tu się pojawia problem. Już jakieś 1,5 tygodnia temu zaczęła kwitnąć ale żaden z pączków się nie rozwinął :( za to te 2 starsze wyglądają, jakby zaczęły przysychać :( co się dzieje? czy ktoś mógłby pomóc? Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
luczek95
 Tytuł: Re: Tilandsja - oplątwa
PostNapisane: 14 lis 2010, o 13:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2314
Skąd: śląsk

 1 szt.
Opisz jak się nią opiekujesz ;) Jakie ma warunki itd

_________________
- Domowi, zieloni przyjaciele
- Piękno Śląska-przyroda, owady


Góra   
  Zobacz profil      
 
orlinka
 Tytuł: Re: Tilandsja - oplątwa
PostNapisane: 14 lis 2010, o 14:42 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 1 szt.
Dziękuję za szybką reakcję:)
Roślinka stoi na parapecie (okno od zachodniej strony) więc ma dużo światła, kiedy jest ostrzejsze słońce niczym nie jest osłaniana, ale że mamy jesień, tego ostrego słońca nie jest za wiele. Czasem okno jest lekko uchylane ale rośliny wtedy nie zestawiam, z resztą nie stoi ona bezpośrednio przy tym zimnym powietrzu. Zraszam ją obficie wodą 2-3 razy w tygodniu. Ziemię ma CHYBA zwykłą, bo tak jak napisałam jest to znajda i nikt się do niej nie chciał przyznać. Mama przesadziła ją do troszkę większej doniczki oczywiście z tą samą ziemią i tylko trochę świeżej na wierzch i posypała korą.
Co do wilgotności powietrza, to tylko tyle co z nawilżacza przy grzejniku, chyba więc nie jest zbyt suche. Ostatnio pióropusz trochę zzieleniał bo stała na stole, ale skoro tylko dowiedziałam się, że lubi dużo światła ustawiłam ja właśnie przy oknie i bardzo szybko odzyskała piękny kolor. (na zdjęciach wyszła trochę blado ;) Wtedy też zaczęła wypuszczać pierwsze pąki.... ale od tej pory więdną i nie rozwijają się.
Mam nadzieję, że wystarczająco szczegółowo :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jovanka
 Tytuł: Re: Tilandsja - oplątwa
PostNapisane: 14 lis 2010, o 20:41 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 3214
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Orlinko, nie ma zasadniczego błędu w uprawie.
Natomiast ....pewnie są konsekwencje porzucenia.
To, ze kwitnie - jest już sukcesem. Kwiaty są krótkotrwałe,prawie jednodniowe. Ilość ich jest ograniczona/3-7/.Kolejno się rozwijają.
Każda zmiana warunków w czasie kwitnienia przyspieszy przekwitanie.
Po przekwitnięciu kwiat jest "omdlały" i....zasusza się.Po zakończonym cyklu pióropusz zmienia barwę na zieloną.
Nie należy go usuwać.Od tego momentu rozpoczyna sie praktycznie nowy okres wyrastania nowych roślin
u podstawy.Usunąć można dopiero po zasuszeniu/0,5 roku?/
Wszystko zgodnie się odbywa z zasadą wzrostu Tillandsji -stara roślina tylko raz kwitnie i po czasie... obumiera.Pozostawia po sobie potomstwo.które rozdzielamy i rosną już jako samodzielne rośliny.

Twoja prezentowana -to Tillandsja cyanea

-a moja tak wyglądała ,teraz mam tylko młode rozetki :P

Obrazek

pozdrawiam JOVANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
orlinka
 Tytuł: Re: Tilandsja - oplątwa
PostNapisane: 14 lis 2010, o 21:09 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 1 szt.
Bardzo dziękuję za odpowiedź, myślę że z tych dwóch już raczej nic nie będzie, ale już widać czubeczek następnego pączka, może ten się rozwinie? I będzie taki śliczny jak ten Twój? Mam nadzieję :roll:
A czy ten gatunek można przymocować do jakiegoś pniaczka? Bo już się napaliłam że przymocuję młode, kiedy się pojawią, nawet naszykowałam taki fikuśny suchy konar, a tymczasem wyczytałam, że to głównie te "szare" oplątwy tak się hoduje...

pozdrawiam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 23 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: krakfix i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *