Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3  
Autor Wiadomość
Amlos
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lip 2007, o 21:12 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 10749
Skąd: Poznań

 więcej niż 1
Zgadza się, Izo. Ponadto sprawdziłam też , w podobnej sytuacji - plasterki świeżej cebuli .

Tzw. babcine metody , i w tym przypadku zdają egzamin :D

_________________
Pozdrawiam - Ania
Proszę wstąp


Góra   
  Zobacz profil      
 
chatte
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lip 2007, o 21:19 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 17574
Skąd: śląskie

 więcej niż 1
Słyszałam też o cebuli, ale sama sprawdziłam tylko czosnek :D

Dobrze jest znać takie stare sposoby na różne przypadłości :D

_________________
Ogródkowe kocie sprawy
Mój ogródek - aktualny
Moje nadwyzki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Danio
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lip 2007, o 21:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1971
Skąd: świętokrzyskie

 1 szt.
W ubiegłym roku osy zrobiły sobie gniazdo pod brzozą na mojej działce. Nie jest to zbyt często uczęszczane miejsce, więc dałam im spokój. Ku mojemu zdziwieniu, pewnego dnia po dłuższej nieobecności znalazłam w miejscu gniazda wykopany dołek, na jego dnie kilka os, a wokoło porozrzucane plastry. Osy nie wróciły. Znajomy leśnik twierdzi, że to sprawka lisa, ale ja nie jestem tego pewna.


Góra   
  Zobacz profil      
 
lila31
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lip 2007, o 21:46 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 3505
Skąd: Lubin

 więcej niż 1
Mój mąż zastosował na osy metodę drastyczną ale skuteczną.
Musieliśmy się pozbyć os ze względu na małą wnuczkę.
Do dziury w ziemi, gdzie było gniazdo, wlał benzynę i podpalił.
Efekt był natychmiastowy. :evil:


Góra   
  Zobacz profil      
 
neferett
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 16:38 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 104
Skąd: Poznań
Rowniez ma problem z osami ziemnymi. Obak mojego domu jest pustostam i straszliwie zarośnieta dzialka, po prostu raj dla owadów, co roku z czyms walcze.
Przez kilka lat nawiedzały mnie szerszenie , kazdego wieczoru 1-2 sztuki wlatywaly do domu, mało sie nerwicy nie nabawilam.
Zwykłe osy uwiebialy zjadać słomiane maty (takie przy płocie) ale nigdy mnie nie atakowały, nie boje sie ich , jak podlatuje za blisko , trzepne je reka i zazwyczaj daja spokój.
W zeszłym roku mialam naloty pszczół, wlatywały mi do domu przez kominek i kratke wentylacyjna, przesiadywaly w skrzynce z licznikiem pradu itp. Szczególnie dużo było ich pod daszkiem wokół stołu i krzeseł...nie mogłam ich wytropić ...az przypadkiem odkryłam...okazało sie , ze ulokowały sie pod stołem, w otworach na wkręty. Wyciągnelam stól , przewróciłam , cienkim , mocnym strumieniem wypłukalam wosk, pyłki czy co to tam było.Resztki wydłubałam , dziury zaszpachlowałam i jest spokój.
W tym roku masa pszczół odwiedza ogóreczniki , żyję w zgodzie z pszczólkami , bąkami ale osowatych nie lubie.
Aktualnie mam gniazdo os ziemnych pod progiem , w dziurce w styropianie i powiem , ze takich terrorystek w zyciu nie widzialam.Z dnia na dzien staja sie coraz bardziej agresywne i jakby powiększają swe terytorium. Nie moge podlac donic bo zaczynaja mnie atakowac.w dodatku ulokowały sie przy samych drzwiach tarasowych i zaczynaja wlatywac do domu.
To diabły wcielone są , nic im w sumie nie robie ,a potrafia mnie gonic nawet do 20m :shock: Najpierw goni kilka , na koncu zostaje 1 i normalnie leci z zamiarem ugryzienia.Nie jestem uczulona na osy czy pszczoły , do panikar też nie należę , pogryziona byłam nie raz, przez zwykle osy czy pszczoły, ale wierzcie mi te ziemne maja cholernie mocny jad.Wolałabym żeby mnie użarły 3 zwykłe osy na raz. Przykładanie cebuli pomaga w przypadku zwykłych os , przy ukąszeniu przez ziemne , daje ulge przez pierwsze 10 min. Jak mnie ugryzla ostatnim razem to po prostu sie poryczałam , użarła mnie o 12:30 a bolało do 9 wieczorem. Było to ok. 2 tygodni temu , a do tej pory mam czarną plamke na nodze :shock:
Dziś zauważyłam , ze nie mogę podejść bliżej niż w promieniu 4m , bo zaczynaja wokół mnie krążyć. Przysięgam , takiej wściekłości i niczym nie uzasadnionej
agresji , nie widzialam u żadnych owadów.
Miarka sie przebrała, właśnie czekam na pana , który wytruje te dziady.
Nawiasem mówiąc , nie wiem czy sie śmiać czy płakać , kolejny raz człowiek przekonuje sie , w jak "cudownym" kraju żyjemy. Oczywiście straż pożarna nie może zlikwidować os , musze wybulic 100-150 zł. Na co ja place podatki :evil: Do jasnej anielki , przecież to nie moja fanaberia, nie chce zlikwidować siedliska much , które mnie drażnią , tylko owady , które z premedytacją atakuja mnie i psy. Śmiech na sali po prostu :evil:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Góralka
 Tytuł:
PostNapisane: 9 sie 2007, o 10:25 
Przerabiam temat os ziemnych od kilku tygodni i do wczoraj miały prawo bytu na mojej działce. Kilka osób z mojej rodziny i w tym ja byliśmy użądleni przez te złośliwe bestie, a wczoraj użądlenie dostało się też mojej 5-cio letniej córci :evil: Osy zrobiły sobie gniazdo koło słupka od huśtawki, który obsadzony był cudnymi nasturcjami. Niestety w ferworze walki z nimi najbardziej ucierpiały kwiaty ponieważ je powyrywałam a mąż skopał ziemię i na koniec polaliśmy ją podpałką do grila i podpaliliśmy. Osy latały jak oszalałe szukając dziury w ziemi, a my doprawialiśmy je łopatą ;) dziś na wszelki wypadek zakupię preparat zwalczający osy ziemne i dokończę dzieła :).
W tym miejscu napiszę, że nie jestem zwolenniczką zabijania jakichkolwiek stworzeń, ale tylko do czasu gdy one nie zaczynają uprzykrzać czy zagrażać życiu.
pozdrawiam
Ania


Góra   
       
 
skajan
 Tytuł:
PostNapisane: 9 sie 2007, o 16:02 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Skąd: wrocław
Polecam środek o nazwie "Spray na osy i szerszenie"
firmy BROS .
Ma specjalnie ukształtowana dyszę i jest pod takim ciśnieniem że można go zaaplikować nawet z odległości 4-5 m.Trzeba spryskać nim gniazdo. lub wejście do niego.
Ja stosowałem wprawdzie do zwykłych os, nie ziemnych, ale myślę, że na te działa równie skutecznie. Powodzenia.
Niestety nie wiem, czy jest obojętny dla roślin rosnących w pobliżu gniazda.


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł: Czy giną na jesień?
PostNapisane: 5 sie 2008, o 19:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2346
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Kochani!

Czy osy ziemne giną na jesień?

Mam dylemat- czy niszczyć gniazdo czy zostawić. Ale jeśli giną, to ja poczekam do zimy, i jak zemrą, po zakończeniu swojej fazy życia w przyrodzie i wszystkich "zadań", to wtedy przekopię to miejsce. Chyba, że śpią w ziemi-zimują.

z góry dziękuję za odpowiedź!
aga

_________________
Działka - Wiślanka
Zapraszam na blog o Nordic Walking i wycieczkach rowerowych Spacery z kijkami


Góra   
  Zobacz profil      
 
bishop
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sie 2008, o 19:33 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6717
Skąd: ze wsi/prawie środek Polski

 więcej niż 1
Zwalczałem ostatnio osy (ale nie wiem, czy ziemne :cry: ) silnym strumieniem wody ze zraszacza pistoletowego. Najpierw polałem miejsce, gdzie żyły (w szczelinie pod parapetem) i szybko się odsunąlem. Kiedy któraś leciała na mnie, to odganiałem się wodą ze zraszacza. Zmoczone osy spadały na ziemię, gdzie mogłem je rozgnieść. Te rozproszone wracały do byłego gniazda przez jakiś czas, każdą próbowałem strącić i uśmiercić. Jeśli jakies przeżyły, to nie odbudowały tam już gniazda. Woda ze zraszacza była o tyle bezpieczna, że nie szkodziła roślinom. Z całym rojem nie miałbym pewnie szans, "walczyłem" z nimi pojedynczo. Udało się :lol:
A w ostateczności, gdyby przypuściły zmasowany atak wskoczyłbym do wody w basenie dmuchanym, jak to kiedyś zrobił Bolek lub Lolek uciekając przed rojem pszczół :lol: :lol: :lol:

_________________
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sie 2008, o 20:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2346
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
ok - znalazłam coś takiego:
cytuję za http://www.pasieka.pszczoly.pl/index.ph ... 01osy.html

Większość ludzi zauważa osy dopiero jesienią. Nagle okazuje się, że mają one gniazdo założone tuż koło drzwi komórki i przy gwałtownym zamykaniu zaniepokojone owady wylatują gromadnie na zewnątrz. Zwabione światłem zalatują też wieczorem do pokoju. A przecież ich gniazdo wisiało od wiosny na sklepieniu balkonu lub założone zostało w stojącej tam od wielu lat szafce. Wówczas na pomoc wzywani są pszczelarze, a ostatnio nawet straż pożarna. Tymczasem wystarczyło zwrócić uwagę na brzęk zalatującej do gniazda samicy i jeszcze w maju strącić jego maleńki zaczątek. Wówczas matka założyłaby ponownie gniazdo w innym miejscu. Wszczynanie alarmu pod koniec września mija się z celem, bo żadna pomoc nie jest w stanie zlikwidować wraz z gniazdem wszystkich osobników. Pozostałe robotnice będą i tak stale zalatywać tam, gdzie było ich gniazdo, a nie znajdując go, błądzić i przeszkadzać jeszcze bardziej. Lepiej uzbroić się w cierpliwość i nie ruszać os, bo najpóźniej pierwszy przymrozek zakończy żywot gniazda. Za ciężką i pożyteczną dla nas pracę przy likwidowaniu szkodników upraw i gromad much rozwijających się w śmietnikach i dostających się do mieszkań winniśmy im trochę pobłażania. Mieczysław Biliński
Pasieka nr 4/2003

_________________
Działka - Wiślanka
Zapraszam na blog o Nordic Walking i wycieczkach rowerowych Spacery z kijkami


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sie 2008, o 20:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2346
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
a tu zobaczcie (znalezione w internecie)http://www.garnek.pl/dziedzie/2412598/gniazdo-podziemne
Obrazek

a tutaj dla rozwiania watpliwości, jeśli ktoś chciałby sam likwidować: gniazdo os obok gniazdo szerszeni. : fot. Wiktor Franciszek Zych, ze strony http://www.pasieka.pszczoly.pl/index.ph ... 01osy.html



Obrazek


Więc jeśli kopiemy w gniazdo podziemne np. os, to takie cos moze być pod ziemią!!!!!!
Pomyślmy sto razy - zanim coś naruszymy!Nie działajmy pod wpływem impulsu! Bo nas użądliła, to a dziś strącimy gniazdo.(tak zginął własnie ojciec z synem a matka w szpitalu- jest w necie art.) Przygotujmy się na spokojnie. Może warto popczekać do tej jesieni, aż wymrą...i wtedy usunąć.

_________________
Działka - Wiślanka
Zapraszam na blog o Nordic Walking i wycieczkach rowerowych Spacery z kijkami


Góra   
  Zobacz profil      
 
magdas
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sie 2008, o 15:13 
Offline
50p
50p
Postów: 57
Skąd: mazowieckie
Czy ktoś wie, gdzie one zimują? Zrozumiałam, że nie w gniazdach pod ziemią.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ania k
 Tytuł:
PostNapisane: 14 sty 2009, o 16:51 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 223
Skąd: Gdańsk
Tak sobie oglądam różne piękne kwiaty na forum i przypomniały mi się osy.
Ubiegły sezon był dla nich łaskawy, skoro tyle ich zeszłego lata nam dokuczało.
Zawsze uważałam, że to lekka zima sprzyja liczebności owadów. Ale wyczytałam, że u os ważniejsza jest sucha wiosna i właśnie mała liczba robotnic, które przetrwały zimę. Jeśli przeżyje ich niewiele znajdą lepsze lokum i królowa będzie w lepszej kondycji, aby znosić jaja.
Inna teoria :) to, że osy są agresywniejsze jesienią tłumaczyłam sobie tym, że one po prostu czując nadejście chłodu są bardziej nerwowe, bo czas goni, a do zimy trzeba się przygotować. Wyczytałam jednak teorię, że od podgniłych spadów są na małym rauszu :) co wy na to? W końcu coś się im należy po takim pracowitym sezonie. W końcu widać jaką mają talię.
W tym strachu przyciągającym osy chyba coś jest. Moje pole odwiedziła szwagierka z 3 letnią córka, która po ukąszeniu panicznie boi się os. Siedziała ponad godzinę wtulona w mamę, a one jak na złość zbliżały się akurat najbardziej do niej.
Na całej mojej działce 900m. gniazda nie znalazła. W sumie to nie wiem jakiego były te osy gatunku. Ale skoro było ich tak dużo to może jakiś chwast je tak przyciągał. Jaki one właściwie mają zasięg? Rośnie u mnie sporo jakichś żółtych kwiatków.
Jednak u sąsiadów z wypielęgnowanymi już ogrodami też było ich zatrzęsienie. Osobiście nie mam nic do os, moje dzieci też nie, ale w takich warunkach nie da się jeść i pić. Tego najbardziej się obawiam.
Czy zna ktoś jakąś "nieśmiertelną" dla os metodę, aby się ich pozbyć?
Wiem, nie lubią szerszeni :)
Ale może są roślinki, które je odstraszą. Tak jak niektóre ziółka na komary.
Na szczęście w przyszłości koło mojego tarasu będą głównie zimozielone rośny, bo nimi chyba osy nie są zainteresowane.


Góra   
  Zobacz profil      
 
rm27
 Tytuł:
PostNapisane: 15 sty 2009, o 21:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4061
Skąd: Kraków
Polecam preparat "ABC na osy", pylisty środek, producent: Themar. Kupiłem w e-Hortico. Rewelacyjny, skuteczny zwłaszcza do zwalczania gniazd ziemnych. Wystarczy posypać wejście proszkiem i problem z głowy. Starcza na długo.

_________________
Pozdrawiam. Romek.
Wizytówka ogrodu
Nasz ogród: 2010 r., 2009 r, Lata wcześniejsze


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 35 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *