Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 188 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  
Autor Wiadomość
and777
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 1 lis 2013, o 17:21 
Offline
200p
200p
Postów: 320
Skąd: łódzkie

 1 szt.
Skrzyp lubi gleby podmokłe, z podsiąkiem wody, nawet jak podwyższysz pH gleby da sobie radę, bardzo głęboko ma swoje rozłogi, poniżej warstwy uprawnej, pozostaje mechaniczne zwalczanie i pielenie jeśli nie chcesz zatruwać działki śr. chemicznymi.
Na zmeliorowanych polach, na lekkich ziemiach po żniwach widać w ściernisku gdzie sączki przebiegają tam rośnie skrzyp polny.

_________________
Pozdrawiam
and777
Myśl stwarza doświadczenie i rzeczywistość


Góra   
  Zobacz profil      
 
ZielonyJarek
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 10 lis 2013, o 19:27 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 29
Skąd: Siedlce

 więcej niż 1
Sypałem jakieś 10 lat temu dolomitem co roku ogród moich rodziców, przez kilka lat skrzyp się pojawiał ale w końcu znikł. Teraz od trzech lat walczę z skrzypem na swojej działce i w jednej części już mi się to udało gdzie indziej jeszcze się pojawia. Tak gdzie było skrzypu dużo spryskałem mieszanką Kiler 200ml + chwastox extra 100ml / 10l wody z 20ml ludwik(normalny- nie balsam) dwukrotnie (V.2013 i VII.2013). Kwatera czysta, goła ziemia. Dodam jeszcze iż w obu przypadkach ziemia jest piaszczysta, pierwsza na podbudowie z piasku, druga na glinie ok na 1,5 m w głąb.

_________________
Pozdrawiam Jarek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miki331
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 13 lut 2014, o 18:11 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1276
Skąd: Gliwice

 1 szt.
Dzisiaj akurat rozmawiałem z panią , która mówiła mi, że nie może się doczekąc gdy znowu wyrośnie pokrzywa.
Bierze garść młodych pędów, płucze pod gorącą biezącą wodą, łamie na pół i pakuje do sokowirówki.
Podobno samo zdrowie (choć smakowo takie sobie !) !


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wisniowiecki
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 14 kwi 2014, o 09:32 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 1 szt.
Witam wszystkich,
U mnie w ogrodzie jest wysyp skrzypów i myślałem że poradzę sobie z nimi chemią ale prawdę mówiąc efekty są mizerne. W większości miejsc chwasty odrosły i mają się świetnie. Czy powinienem po prostu użyć większego stężenia? Mam glebę gliniastą i nie chciałbym przesadzić. Może jakaś inna metoda byłaby lepsza? Z góry dziękuję za odpowiedzi. Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mordekai
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 08:59 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 1 szt.
Mechaniczne usuwanie i pielenie. Skrzyp odrasta z głębokich warstw gleby, więc środkami chemicznymi trudno do niego dotrzeć. Jest z tym trochę roboty ale do zrobienia. Powodzenia Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Natalii88
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 15:02 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 89
Skąd: ściśle tajne :P

 ---
Witam :wit

Nie jestem pewna czy mechaniczne zwalczanie przyniesie większe efekty. Jeśli kłącza znajdują się płytko pod ziemią to tak, ale u skrzypu jest o tyle utrudniona sprawa z wyrywaniem, że podziemne kłącza mają długość nawet kilku metrów i wrastają na 2 m głębokości. :? Można próbować wapnowania, ale to metoda dość przestarzała i też mało skuteczna. Chyba ostatecznością jest metoda chemiczna jak już nic innego nie zadziała. Środki zawierające trichlopyr mają skuteczność jakieś 85-95% jeśli stosuje je się zgodnie z zaleceniami na etykiecie. Jest u nas jeden do stosowania na użytkach zielonych, ale do ogrodu też się nadaje. Środki zawierające sulkotrion, MCPA, glufosinat amonowy, fluroksypyr albo aminopyralid są skuteczne w 70-85%. Na rynku powinno być obecnie łącznie ok 20 środków o odpowiednich stężeniach substancji czynnych dla zwalczania skrzypu (bo nie każde stężenie substancji aktywnej w środku jest skuteczne). Większość jest na bazie fluroksypyru. Nie jestem pewna czy mogę podać nazwy środków... :?: ale zawsze mogę napisać na PW.

Pozdrawiam
Natalii :wink:

_________________
Cur in gremio haremus?
Cur poenam cordi parvo damus?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Menysek
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 16 maja 2014, o 13:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 393
Skąd: ze wschodu

 więcej niż 1
U mnie rosną na potęgę - skrzyp i powój w ilościach zatrważających.
Do tego za płotem (bo na działce udaje się zapobiebać): mak polny, chabry, nawłoć oraz... skrzyp i powój, a także takie maluśkie bodziszkowate w liściach.

To ja już nie wiem, jak interpretować tą glebę :?

_________________
"W przedziwnym mieszkam ogrodzie, gdzie żyją kwiaty i dzieci, i gdzie po słońca zachodzie uśmiech nam z oczu świeci...
I pielęgnuję murawę, plewiąc z niej chwasty i osty, by każdy, patrząc na trawę, duszą, jak trawa, był prosty."
. L. Staff

Monika - "Przy malowniczej drodze"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Margo_margo
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 15 gru 2014, o 21:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1667
Skąd: Kraków & Szczodrkowice

 więcej niż 1
Pewnie mnie wyśmiejecie za to, co napiszę odnośnie skrzypu ale co tam... do odważnych świat należy ;:oj
Ja od wielu lat stosuję skrzyp do oprysków roślin w domu.
Od 2 lat jestem posiadaczką sporej działki z drzewami i krzewami owocowymi i sadzę coraz więcej roślin ozdobnych. Potrzebuję duuuuużo skrzypu ale kupić go w większej ilości nigdzie nie mogę.

Podjęłam w tym roku trzy próby wprowadzenia go do ogrodu i nic z tego nie wyszło. Zazdroszczę tym, którzy mają go w nadmiarze ;:306
Mimo dość kwaśnej i gliniastej ziemi skrzyp nie chce rosnąć.
Może warto sprzedawać taki chwast tym, którzy jak ja chcą ekologicznie walczyć z patogenami grzybowymi?

Pokrzywę niestety sama skutecznie zlikwidowałam i teraz muszę chodzić do sąsiada po świeże zioło, mniszka zbieram przed koszeniem i wszystko suszę na własne potrzeby :tan
Na szczęście udało mi się zasadzić wrotycz i po akcji wymiany nasion mam nadzieję na bylicę ;:138

_________________
Pozdrawiam Małgosia
Tymczasowy ogród Margo_margo- już zawsze tymczasowy... Część 4
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Renny74
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 16 gru 2014, o 12:56 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: Trzcianka

 1 szt.
Margo popieram podejście do całej sprawy. Nauczono nas, że chwasty są niedobre, be, nieestetyczne i należy z nimi walczyć ciągle, stanowczo i do upadłego. Jeżeli jednak przyjrzymy się bliżej to wiele z nich jest naszymi sprzymierzeńcami a nie wrogami. Pokrzywa, skrzyp, mniszek, babka i wiele innych mogą nam służyć nie tylko w ogrodzie, ale także w naszej apteczce.
Poczytałam ten wątek i wielu ogrodników z tego co widzę stosuje silną chemię, by wytępić to wszystkie "chwasty", ale czy to droga słuszna? To my sami opracowujemy kanony piękna i stwierdziliśmy, że równiutki, zieloniutki i krótko przystrzyżony trawnik jest ładny a nieładny jest ten, na którym rośnie babka,mlecz itp. Różnica jest jednak taka, by utrzymać ten pierwszy kanon piękności ciągle kosimy, wyrywamy, pryskamy, podlewamy, nawozimy(chodzi oczywiście o nawozy sztuczne)- w efekcie czego otrzymujemy piękną murawę, której zazdroszczą nam sąsiedzi, dzieci dostają od niej alergii i nie mam tam żadnego życia(mrówek, chrząszczy, pszczółek itd).
Drugi trawnik natomiast będzie dokładnym przeciwieństwem- życie będzie tam tętniło, rośliny rosnące możemy wykorzystać w domowej apteczce i bez niebezpieczeństwa, że dostaniemy jakiejś wysypki spokojnie na takiej trawce(łączce) nawet się położyć bez konsekwencji zdrowotnych.
Nie zamierzam oczywiście nikogo nawracać, ale może czasami warto pozostawić kawałeczek ziemi, na której będą mogły sobie "chwasty" spokojnie rosnąć, po to by służyły właśnie nam ludziom?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Natalii88
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 16 gru 2014, o 15:12 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 89
Skąd: ściśle tajne :P

 ---
Nie wiem jak wam, ale mnie to się nawet trawnik bez innych roślin nie podoba. Ja lubię mieć kilka mniszków, stokrotek, fiołków, bluszczyków kurdybanków a nawet trochę mięty czy mchu na trawniku. Zawsze to jakiś kolor i aromat. Jak się lubi biegać w tę i z powrotem z kosiarką albo paprać się z chemikaliami to droga wolna, proszę bardzo, ale nie sądzicie, że taki chemiczny, sterylny gatunkowo trawnik wygląda "sztucznie"? Może to tylko moje zdanie, ale jak rośliny można nazwać naszymi "wrogami" - widział ktoś z was stokrotkę biegającą za człowiekiem z maczetą(?) bo to można by nazwać wrogim zachowaniem, ale one po prostu rosną :wink: i to prędzej człowiek jest jej wrogiem niż ona jemu.
A najlepsze jest to, że są nieliczne gatunki roślin, które mówią - oczywiście nie dosłownie :wink: - o zanieczyszczeniu środowiska. Co prawda bardziej dotyczy to mchów i porostów, ale dzięki występowaniu odpowiednich gatunków, które są bioindykatorami określonych zanieczyszczeń można nawet sprawdzić jakie macie stężenie np. tlenków siarki u siebie. U mnie jest np. 40-70 μg SO2/m3 - wiem bo rośnie u mnie w lesie mąkla tarniowa. My po prostu czasami nawet nie chcemy "słyszeć" tego co "mówią" nam rośliny i to nie tylko powietrzu czy glebie. Czy ktoś z was widział kiedyś Fruczaka gołąbka? To motyl, który wygląda i zachowuje się dosłownie jak koliber; można go zobaczyć popołudniami jak zawisa nad kwiatami na kilka sekund i spija z nich nektar. Mało kto wie, że larwy tego owada rozwijają się i żerują na przytulii albo gwiazdnicy. Jak macie tego sporo w okolicy to może po posadzeniu floksów, petunii, astrów albo cynii przylecą do was dorosłe owady. U mnie zawisały nad cyniami. Mówię wam, niesamowity widok :wink:

_________________
Cur in gremio haremus?
Cur poenam cordi parvo damus?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Renny74
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 16 gru 2014, o 17:09 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: Trzcianka

 1 szt.
Natalii88 wierz mi, że znam takich, dla których widok nawet niewinnej stokrotki na ich wysokogatunkowym trawniczku może się skończyć napadem furii ;:223


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basiaamatorka
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 17 gru 2014, o 12:57 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 308
Skąd: opolskie

 ---
Natalia, do mnie też fruczak przylatuje, i to nie tylko na działkę na dziwaczka głównie , ale też i na balkon na lantanę - kto go nie zna,namawiam do posadzenia tych roślin , skusi się na pewno.

Gąsienicę pazia królowej to obserwowałam na moim koprze, posadziłam jej w tym roku marchew - korzeń, aby poszedł w nasiona, ale się nie złakomiła na nią, w 2015 posadzę kilka marchwi - może potrzebuje "zagajnika".

_________________
Basia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Margo_margo
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 17 gru 2014, o 14:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1667
Skąd: Kraków & Szczodrkowice

 więcej niż 1
Renny74 napisał(a):
Natalii88 wierz mi, że znam takich, dla których widok nawet niewinnej stokrotki na ich wysokogatunkowym trawniczku może się skończyć napadem furii ;:223

Oj tak, tak.
Moja koleżanka ma fioła na punkcie swojego trawnika. Z przerażeniem patrzyłam jak kilka godzin ślęczała na kolanach i z precyzją chirurga wyciągała wszelkie rośliny które zechciały zanieczyścić jej trawę. Dla mnie to bez sensu. U mnie jest w zasadzie łąka. Oczywiście też latam z kosiarką jak trawa za mocno podrośnie ale widok kwitnącej różnymi barwami łączki jest fantastyczny.

_________________
Pozdrawiam Małgosia
Tymczasowy ogród Margo_margo- już zawsze tymczasowy... Część 4
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Renny74
 Tytuł: Re: "Mowa" chwastów.
PostNapisane: 17 gru 2014, o 16:40 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: Trzcianka

 1 szt.
Margo, ja takich ludzi jak twoja koleżanka znam wielu. Jak mój syn był w podstawówce, to tam wręcz była wręcz rywalizacja w pewnej grupie rodziców, który trawniczek "piękniejszy". Hitem jednak okazała się para rodziców, która krótko przed urodzinami swojego syna, na które zaproszona była cała męska część klasy, potraktowali trawnik chemią, bo jak z dumą później mówili:
1.nasiało się od sąsiada z działki, która jest zarośnięta, gdyż sąsiad gdzieś wyjechał i kosi ją rzadko
2. chcieli, by dzieci mogły pobiegać na boso i bawić się na świeżej trawce...
Najbardziej przykre jest to, że jeden z tych rodziców jest lekarzem...

Ja też w sumie posiadam taką łączkę, która na wiosnę żyje swoim życiem. Ścinam ją dopiero jak przekwitną wszelkie kwiatki, które się tam porozsiewały, czyli około pod koniec maja. Przez lato mam trawnik a wczesną jesienią znów wyrasta coś na kształt łączki, tyle że nie tak okazałej jak wiosną. Na tym skrawku mam wszelkie zioła świata :D i z chęcią z nich korzystam.
Wiosną zrobię zdjęcia i wstawię, aby było widać, że taka alternatywa trawnikowa też może być fajna.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 188 ]  Idź do strony nr...        1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *