Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 266 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 19  
Autor Wiadomość
felo
 Tytuł:
PostNapisane: 9 sty 2006, o 18:45 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 124
Skąd: woj.podkarpackie
..Tak sprawdziłem lulek czarny należy do roślin trujących Jeżeli tego preparatu nie ma w sklepach zielarskich to z pewnością należy zachować ostrożność zwłaszcza że okres karencji dla tego typu roślin jest trudny do ustalenia 8)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Erazm
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lut 2006, o 12:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7549

 więcej niż 1
Zatrucia lulkiem czarnym zdarzają się u dzieci przez żucie i jedzenie nasion. Bywają również zatrucia pokarmowe, także u dorosłych, nasionami lulka na skutek pomylenia ich z nasionami maku oraz korzeniem przez pomylenie z korzeniem skorzonery albo pasternaku.
W tym wypadku nie używasz nasion, ani korzeni do preparatu.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Erazm
 Tytuł:
PostNapisane: 1 mar 2006, o 15:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7549

 więcej niż 1
Bylica piołun
Wywar: 300 g świeżego ziela lub 30 g suszu na 10 litrów wody, opryskiwać bez rozcieńczenia zapobiegawczo rośliny 2 razy w tygodniu przeciwko pchełką ziemnym.
Napar: materiał jak wyżej, opryskiwać w stężeniu 1:3 l wody rośliny
- w razie potrzeby przeciwko mszycom, bielinkowi kapustnikowi, wciornastkom, pachóweczce strąkóweczce, śmietce kapuścianej
-na krótko przed terminem wylotu przeciwko śmietce cebulance, połyśnicy marchwiance, owocówce jabłkóweczce.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Erazm
 Tytuł: Preparaty roślinne stosowane w ochronie roślin
PostNapisane: 11 mar 2006, o 13:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7549

 więcej niż 1
Żywokost lekarski (symphnytum officinale)
Gnojówka: 1 kg świeżego ziela lub 150g suszu zalać 10 litrami wody i pozostawić na okres 3-6 tygodni. Po rozcieńczeniu w stężeniu 1 : 3 l wody opryskiwać glebę a w stężeniu 1 : 5 rośliny.
Pobudza do wzrostu rośliny i zabezpiecza przed chorobami. Dostarcza potasu.
Jak wygląda ta roślina: http://www.atlas-roslin.pl/gatunki/Symp ... cinale.htm
ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO PODZIELENIA SIĘ SWOIMI DOŚWIADCZENIAMI W TYM ZAKRESIE. Chemia owszem skutecznie zwalcza choroby i szkodniki, ale jak to wpływa na nasze zdrowie...


Góra   
  Zobacz profil      
 
Erazm
 Tytuł:
PostNapisane: 16 maja 2006, o 17:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7549

 więcej niż 1
GNOJÓWKA Z MNISZKA
0,5 kg liści, korzeni i kwiatów na 5 litrów wody. Odstawić na czas 7 dni do fermentacji. Podlewać 4-5 razy w sezonie drzewa owocowe. Przyśpiesza wzrost i dojrzewanie owoców.
WYCIĄG Z MNISZKA na mszyce i przędziorki.
15dag liści, 15dag korzeni zalac 5 litrami wody i odstawić na 3 godziny. Opryskiwać interwencyjnie co 3 tygodnie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Renata
 Tytuł:
PostNapisane: 25 sie 2006, o 00:34 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 36
Skąd: podkarpackie
Ja od dwóch lat stosuje gnojówki o których piszesz. Stosuję je do zasilania malin, działki z warzywami i niektórych kwiatów. Robię mieszanki, głównie używam pokrzywy, żywokostu, skrzypu, mniszka i do tego dodaję szypiorek na wiosnę, potem cebulę lub czosnek, w zależności od sezonu. Liście, łodygi i korzenie z czosnku po wykopaniu i oczyszczeniu też lądują w beczce. W tym roku dodałam jeszcze efektywne mikroorganizmy i tym opryskiwałam glebę. Teraz czekam na efekty. Maliny zasilałam raz w fazie wzrostu przed kwitnieniem. W tej chwili krzaki ( sadzone w tamtym roku z młodych pojedynczych sadzonek, odmiana Polana) są wyższe ode mnie, niektóre pędy dochodzą do prawie dwóch metrów i na owoce też nie mogę narzekać, mają średnio po 6-7 gram. Pomidory samosiejki zasilone dwa razy już od początku sierpnia mają czerwone owoce. Dogoniły te wysiewane w kubkach z którymi od lutego biegałam po parapetach. Natura jest ogromną siłą i uczmy się z niej korzystać. Wielka siła drzemie w tych wszystkich naszych niekiedy maleńkich roślinkach.
pozdrawiam
Renata


Góra   
  Zobacz profil      
 
Renata
 Tytuł:
PostNapisane: 10 lis 2006, o 13:08 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 36
Skąd: podkarpackie
Witam - no więc okazuje się, że nie stosuję już żadnych środkó chemicznych i nasze małe gospodarstwo przestawiamy na ekologię - czyli zobowiązaliśmy się tylko do stosowania preparatów naturalnych. Zauważyłam (bez oprysków chemią) mniejszą zachorowalność roślin i zwiększenie ich odporności przed szkodnikami. Pomidory mam jeszcze zerwane w skrzynkach do dzisiaj. W ogóle jestem zadowolona - wszystkie rośliny do oprysków i gnojówek pozyskuję z stanu naturalnego ponieważ mieszkam w okolicach gdzie nie ma przemysłu a na łąkach i obrzeżach lasów oraz innych nieużytkach znajduję wszystko to co potrzebuję. Żywokost bardzo lubi wilgoć i jest go mnóstwo na brzegu rzeczki którą mam 3 km od siebie, po drodze rośnie wrotycz, mniszek rozsiał się na podwórku a chrzan w sadzie. Pokrzywa rośnie prawie wszędzie.
Erazmie - muszę przyznać, że Twoje tu porady są dla mnie prawdziwą kopalnią ponieważ w tutejszym ODR-ze mam problem z uzyskaniem tych informacji któe tu znlazłam. Jedyne co otrzymałam to jedną skserowaną kartkę z dwoma wyciągami i dwoma gnojówkami - czyli opisem jak je zrobić, ale nie było już napisane do czego stosować.
Teraz jesienią mam jeszcze sporo pracy ale już niebawem postaram się więcej uaktywnić szczególnie w tm temacie ponieważ bardzo mnie on interesuje.
Pozdrawiam serecznie
Renata


Góra   
  Zobacz profil      
 
suzaa
 Tytuł:
PostNapisane: 11 lis 2006, o 18:48 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 6
A NA ZIEMIORKI ???Podobno zolta miseczka z woda z cukrem
Ale czy jest cos na larwy ziemiorek ze sposobow naturalnych ?:-)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Erazm
 Tytuł:
PostNapisane: 11 lis 2006, o 19:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7549

 więcej niż 1
Przeczytaj temat i coś może dopasujesz. Może Roztwór z szarego mydla
przeciwko szkodnikom roślin pokojowych? :cry:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Mariola54
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2007, o 17:24 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4117
Skąd: kujawsko-pomorskie

 więcej niż 1
Ja w 99% stosuję gnojówkę z pokrzywy
i po rozcieńczeniu podlewam i opryskuję moje roślinki.
Muszę powiedzieć,
że z dobrym skutkiem. :D

_________________
Mariola54.
Mój ogród
Moje hobby


Góra   
  Zobacz profil      
 
LiDo
 Tytuł:
PostNapisane: 2 mar 2007, o 01:57 
Offline
50p
50p
Postów: 56
Skąd: mazowsze
Erazm jestem pod wrażeniem ilości informacji jakie przekazałeś na temat preparatów naturalnych. Mam kilka książek na ten temat i nie ma w nich nawet połowy informacji podanych przez Ciebie.
Moje doświadczenia z naturalnym metodami zaczeły się w 2001 roku. W ramach remontu zasypałem 2 piwnice i zamieniłem stare wentylowane dechy na podłodze na nowoczesne podłogi(wylewka styropian folia itd). W połowie września gdy było już dawno po remoncie zobaczyłem w pobliżu zamurowanuch okienek piwnicznych i zaślepinych otworów wentylacyjnych dużą ilość ropuch. Pchały się do domu drzwiami widok był obrzydliwy. Wyłapałem wszystkie i wywiozłem pod most kolejowy by tam w szczelinach znalazły sobie miejsce do zimowania. Na drugi dzień wieczorem pojawiło się ich 3 razy więcej, popytałem znajomych o radę jeden z nich opowiedział mi o pani która "odczynia uroki" bawi się ziołami i takie tam brednie. Popukałem się w czoło zebrałem ropuchy i wywiozłem pod most. Na drugi dzień znajomy przyjechał i powiedział że wie od Pani "odczyniającej" jak pozbyć się ropuch. Wystarczy rozłożyć ziele o nazwie (którą wtedy pierwszy raz usłyszałem) WROTYCZ. Nie dawałem się namówić, ale była sobota, poszedł zakład, kolega wiedział jak wygląda wrotycz i gdzie go nazbierać pojechaliśmy i przywieźliśmy cały worek. Godzinę czy dwie przed zmrokiem rozłożyliśmy na opasce zebrane ziele i obserwujemy. Pojawiły się ropuchy ale tylko kilka i zawracały gdy zbliżyły sie na odległość 5-7 metrów od domu.
Po kilku dniach pojechałem zkolega podziękować pani od rad. Śmiała się z moich przeprosin, zrobiła nam drobny wykład, z którego pamiętam, że dla człowieka ostry zapach padliny jest nieprzyjemny i go odstrasza natomiast psa taki zapach przyciąga.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Erazm
 Tytuł:
PostNapisane: 2 mar 2007, o 09:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7549

 więcej niż 1
Opisz LiDo uzyskane przez siebie doświadczenia w tym zakresie. :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
LiDo
 Tytuł:
PostNapisane: 6 mar 2007, o 23:57 
Offline
50p
50p
Postów: 56
Skąd: mazowsze
Erazm.
przepraszam.
Nie mam zbyt wielu własnych doświadczen z biopreparatami i w zasadzie wszystko opisałem w wątku o krecie. Gnojówke z wrotycza robie 2 razy w roku.
1 raz tuż po zbiorach na poczatku lipca. Zapełniam swieżym wrotyczem, L U Ź N O plastikową beczke i zalewam wodą. Ustawiam w cieniu i po 2 -3 tygodniach biore kilka wiaderek do drugiej beczki uzupełniam wodą i podlewam, później wylewam resztę (rozcieńczoną) na rabaty w poblizu domu.
Resztę zbioru rozkładam na strychu do wysuszenia, wczesną wiosną zalewam susz gorącą woda i polewam rabaty. Teren gdzie mieszkam jest wilgotny, żyzny, 60-80 cm HUMUSU dopiero piasek i na 100 cm glina.
Odkąd stosuje wrotycz ubyło 90% gąb do wykarmienia w moim ogródku. No moze jeszcze na ów wynik wpłyneło to że troszke go prześwietliłem.
Namówiłem też swoich rodziców do stosowania gnojówki z wrotycza, z oporami sie zgodzili i też jakby mniej problemów z komarami, kretami, mszycą. Ale u nich susza i piasek nie to co u mnie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
eliszcze
 Tytuł:
PostNapisane: 13 maja 2007, o 23:25 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5
witam, ja chcialabym dorzucić parę słów a propos preparatów z czosnku, są super, pod warunkiem że stosuje się do ich wykonania czosnek z polskich upraw. W sklepach jest też do kupienia importowany z Azji-chyba- ale on już nie ma takich właściwości ja ten nasz. Można je rozróżnić po kolorze, nasz jest szaro-różowawy, a ten importowany biały.

pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 266 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 19  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *