Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 107 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
Lesnik89
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 13 sty 2013, o 22:08 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 94
Skąd: Katowice

 ---
W świetle prawa, mają do tego święte prawo, ponieważ te ów niewinne bezdomne koty i pieski, są poważnym zagrożeniem dla właściwych mieszkańców lasu.

Nabita broń w samochodzie? Jechałeś w tym samochodzie, czy sam ją nabijałeś? Widzisz, jakiś występek? To dlaczego nie zgłosisz tego odpowiednim organom PZŁ, policja?

Co do kasztanowców, nawet się zdziwiłem, bo z głupoty przeczytałem przed chwilą notkę na wikipedi, gdzie potwierdza się słowa entomologów, nt. szkodliwości szrotówka. Jest taki szkodnik - zwójka zieloneczka, co roku żeruje na drzewach liściastych (może powodować nawet gołożer), nęka zwłaszcza dęby co roku, z różnym nasileniem. Czy była na ten temat wielka reklama w mediach? Nie, natomiast na temat szrotówka bębni się co roku - mimo, że jest mniej szkodliwy, od zwójki. Dlaczego, tak jest? Nie wiem. Kilka lat temu, były nawet jakieś pseudonaukowe tezy, w których straszono, że kasztanowce znikną z polskiego krajobrazu w przeciągu 10lat, jak na razie mają się dobrze, katastrofy nie będzie. Zachęcam natomiast do zainteresowanie się masowym zamieraniem jesionu wyniosłego. Przyczyny nie są do końca znane, a jest to nasze drzewo krajowe, gatunek wielu unikatowych siedlisk takich, jak olsy-jesionowe, o cennym drewnie.

P.S. jak chodzi o dokarmianie ptactwa - ograniczyłbym tylko do ostrych zim, nadchodzące dni, będą takie właśnie. Dużo śniegu i silny mróz, a na drzewach i krzewach już zaczyna brakować owoców.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 13 sty 2013, o 22:23 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4965

 ---
Jak strzelał to miał nabitą drugi schował nabitą do samochodu postawił koło nogi.Biznesmenów można przegnoić i postraszyć,ale zadrzyj z policją jak miała tam swoje koła łowieckie.I piątek,sobota i niedzielę każdą i strzelali.Łazili ci obok budynków mieszkalnych i co się ruszało to strzelali co do nogi kuropatwy ,gołębie ,zające ,bażanty.
Prawo ? Kpina a nie prawo.

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Lesnik89
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 13 sty 2013, o 22:39 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 94
Skąd: Katowice

 ---
Ehh to temat nie o kasztanach. Nie strzelali co do nogi, obowiązuje ich roczny plan łowiecki, z którego się rozliczają . Poza tym nie ma ,,łowieckich kół policyjnych", koła są zrzeszone w Polskim Związku Łowieckim (PZŁ), podstawowym aktem prawnym, jest ustawa o prawie łowieckim (http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Ins ... 2094743482). Nie twierdzę, że nie ma wśród nich czarnych owiec, jednak z waszej strony widzę ogólną krytykę myśliwych, generalizowanie nie jest wskazane, zwłaszcza w tym temacie o którym niestety znaczna część Polaków nie ma zielonego pojęcia, stąd takie a nie inne opinie. Oczywiście brak edukacji na ten temat, to wina PZŁ, bo w ich interesie jest mieć dobrą opinię, a nie w naszym.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 13 sty 2013, o 22:57 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4965

 ---
Mów swoje a ja widzę i widziałem swoje. Wiem,że nie ma kół łowieckich policji tylko policjanci są w szeregach kół łowieckich.
Uspokoiło się od kilku lat.A bywało różnie ,często nieciekawie ,ale jeść to nie ma komu dać .

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewelyna
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 10 maja 2013, o 13:25 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 więcej niż 1
A może by posadzić jakieś kwiaty pod kasztanem, czy można? czy też tego nie lubi? a jak można to jakie najlepiej?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
seedkris
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 11 maja 2013, o 16:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2363
Skąd: Podlasie 5 min > Białystok

 ---
Wątek jest o kasztanie czy o kasztanowcu? Zainteresowanie w mediach tym drzewem wynika z terminu kwitnienia. Kasztanowce zakwitają w czasie matur w Polsce. Jako taki symbol. Jest wiele drzew rodzimych godnych uwagi i ochrony przed szkodnikami. Po wiekowych wiązach zostało wspomnienie, odeszły na stojąco, w cieniu gadki o szrotówku.

_________________
Pozdrawiam z Podlasia seedkris


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
brunyl
 Tytuł: kasztanowiec czerwony briotii - choroba. Bardzo proszę o pomoc w identyfikacji
PostNapisane: 6 lis 2016, o 14:24 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 ---
Witam
Na działce mam posadzonych w dość dużych odległościach od siebie kilka sztuk tego kasztanowca. Przed posadzeniem wyglądały normalnie, kilka miesięcy po posadzeniu wszystkie wyglądają tak. Kasztanowce były bardzo często podlewane, miały dużo słońca, pryskałem je również preparatem na plamistość liści ale nic nie pomagało. Kasztanowce całkowicie przestały rosnąć, natomiast wyglądają jakby podsychały i nie mam już pojęcia co to jest i co z nimi robić. Bardzo proszę o pomoc

zdjęcie pochodzi z okresu letniego


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
selli7
 Tytuł: Re: Kasztanowiec co mu dolega ?CHOROBY i SZKODNIKI
PostNapisane: 9 lis 2016, o 00:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6335
Skąd: opolskie
Roślina niewybredna, dobrze rośnie na przeciętnej, ale warunkiem jest jej dobra przepuszczalność.Objawy wskazują na nieodpowiedni typ gleby, raczej z rodzaju cięższych, gliniastych, dlatego zatrzymały się w rozwoju.Szkodzi im nadmierna wilgoć i stagnująca woda, co może mieć miejsce na glebie o mało przepuszczalnym podglebiu.Poza tym trzeba usunąć tę bujną trawę wokół, choć jeśli gleba jest nieodpowiednia to wiele nie pomoże.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ERNRUD
 Tytuł: Re: Kasztanowiec - choroby i szkodniki
PostNapisane: 1 gru 2016, o 20:00 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2353
Skąd: Radomsko/Kraków

 więcej niż 1
Kasztanowiec na nieprzygotowanym stanowisku bez mykoryzy i z konkurencją chwastów nigdy nie ruszy. Może zamrzeć od razu albo stać w miejscu przez 10 lat.

_________________
Pozdrawiam. Ernest
Ex historia arbor cognoscitur
Linki: Sztuka cięcia drzew Chirurgia drzew


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 107 ]  Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 49 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *