Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 68 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  
Autor Wiadomość
korzo_m
 Tytuł: Lilak pospolity - choroby
PostNapisane: 27 maja 2007, o 10:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7303
Skąd: Kraków

 ---
Moje bzy w tym roku w ogóle nie zakwitły, puściły pąki kwiatowe, ale one się nie rozwinęły, zaczęły więdnąć. Nie wiem czy przyczyną były przymrozki, a może jakaś choroba? Liście są piękne, bez oznak chorób. Obydwa bzy są szczepione. Może ktoś zna odpowiedź na mój problem?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Karls
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2007, o 12:25 
Offline
200p
200p
Postów: 251
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Możliwe że to przez przymrozki, ale:
1. Może to jakieś robactwo atakujące kwiaty.
2. Niektóre pąki kwiatowe wydają się zwiędnięte, może za mało podlewałeś(chociaż liście wyglądają dobrze.
3. Robiłeś może jakieś opryski? To może być powód
4. Spryskiwałeś bzy wodą? Jeśli robiłeś to w słońcu mogłeś sparzyć kwiaty, ale prędzej sparzyły by się liście.

Swoją drogą zagadkowa sprawa, może ktoś się już z tym spotkał?


Góra   
  Zobacz profil      
 
akilegna
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2007, o 14:02 
Offline
Przyjaciel Forum - weteran
Przyjaciel Forum - weteran
Avatar użytkownika
Postów: 249
Skąd: okolice Zielonej Góry

 więcej niż 1
Moim zdaniem to jest przyczyna nie podlewania rośliny. Młoda roślina potrzebuje sporo wody. Później lilaki sobie radzą ;)
Aha i jeszcze jedno. Od kiedy je masz? Może szkółkarz do sprzedaży wykopał z ziemi dał od razu do punktu a Ty go kupiłaś. Tak się czasami zdarza niestety. Lilaki są na to wrażliwe.

Pozdrawiam.

----------
Angelika


Góra   
  Zobacz profil      
 
eMZet
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2007, o 14:24 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1411
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1
Przypuszczenie, domysły.
Nie przejmuj się. Lilaki (bzy) w tym roku po prostu zmarzły.Mam w ogrodzie osiem krzewów lilaków czterech odmian. Zakwitła tylko jedna odmiana biała i to mocno zniekształconymi kwiatami. Wszystkie pozostałe wyglądają tak jak u Ciebie. Zmarzły nawet kwiaty Syringa vulgaris, a więc lilaka zwykłego, na krzewach pięćdziesiecioletnich. Ponieważ rośliny nie potrzebują energii na wykształcenie kwiatów i nasion, przeznaczają jej nadmiar na bujny wzrost młodych pędów. Przyrosty tegoroczne są rekordowe.

Pozdrawiam

_________________
Mietek.


Góra   
  Zobacz profil      
 
korzo_m
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2007, o 14:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7303
Skąd: Kraków

 ---
Pierwszy lilak rośnie drugi rok, drugi z pięć lat w zeszłym roku kwitł pięknie. Niczym nie kropiłam . Zastanawiam się czy nic mi nie podgryzło ponieważ jest to drugi raz w tym samym miejscu posadzony bez i poprzedni musiałam wykopać po dwóch latach bo usechł.

Mietku dziękuję myślałam ,że to trefne miejsce, widocznie te gatunki mam bardzo wrażliwe. Pojadę na działkę to pościnam te zwiędłe kwiatostany. Zacznę je częściej podlewać.


Góra   
  Zobacz profil      
 
xxx-etka
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2007, o 16:13 
Offline
50p
50p
Postów: 67
Skąd: kujawsko-pomorskie
Przychylam się do tej wypowiedzi. Mam na działce wiele krzewów lilaków w różnych odmianach i w różnym wieku. Niestety w tym roku zakwitły tylko odmiany białokwitnące i to słabo. Kolorowe bardzo sporadycznie, większość kwiatów nie rozwinęła się z pąków. Podejrzewam kwietniowe mrozy, w końcu u mnie było i po -7 stopni w nocy.

_________________
Moc serdecznych pozdrowień


Góra   
  Zobacz profil      
 
akilegna
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2007, o 18:44 
Offline
Przyjaciel Forum - weteran
Przyjaciel Forum - weteran
Avatar użytkownika
Postów: 249
Skąd: okolice Zielonej Góry

 więcej niż 1
Ja opisałam wcześniej po prostu sytuację, którą miałam w zeszłym roku.

Ja na szczęście mieszkam w takim rejonie, że nic mi nei przemarzło i lilaki też pięknie kwitły...

Pozdrawiam

------------
Angelika


Góra   
  Zobacz profil      
 
wronek89
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2007, o 18:52 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1176
Skąd: Łódź

 więcej niż 1
U mnie to samo :(
W dodatku późniejsze tulipany również sie nie rozwinęły.


Góra   
  Zobacz profil      
 
marek_ll
 Tytuł: Bez lilak - choroby
PostNapisane: 22 lip 2007, o 21:53 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4
Proszę o diagnozę choroby mojego bzu. Stan pokazany na zdjęciu powtarza się, co roku od momentu posadzenia 3 lata temu. Wiosną, gdy pokażą się liście, są zielone i soczyste, a później już po kwitnieniu liście zaczynają się najpierw marszczyć, wyglądaj (tak jakby schły), a następnie brązowieć. Co ciekawe, liści nie opadają i trzymają się mocno. Taki stan trwa aż do jesieni, kiedy to przychodzi pora i liści opadają. Zdjęcia pod adresem: http://picasaweb.google.com/mkapella/ChoryBez


Góra   
  Zobacz profil      
 
Nalewka
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lip 2007, o 09:50 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 6925
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1
Lilak lubi półcień, a u Ciebie rośnie w pełnym słońcu, czy tak? Może ma przypalone liście? Lubi też wilgoć, czy nie ma za sucho? A może masz kwaśną ziemię i to jest ten problem, lilak jest tolerancyjny, ale w pewnych granicach :) A może to choroba grzybowa, czy robiłeś jakieś opryski? A nie masz jakiegoś gryzonia albo szkodnika podgryzającego korzenie? Wtedy schłyby liście, ale też nie byłoby przyrostów, napisz, czy Twój lilak rośnie wzwyż (albo na boki :))? A może sąsiad podlewa ci krzew solanką? :roll: Sama nie wiem, ale stawiam na suszę, bo młode lilaki lubią mieć wilgotno.

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marek_ll
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lip 2007, o 21:19 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4
Nalewka napisał(a):
Lilak lubi półcień, a u Ciebie rośnie w pełnym słońcu, czy tak? Może ma przypalone liście?

Tak, to prawada, ale liście brązowieją od spodu i zaczyna się to już w maju, kiedy słońce nie operuje tak mocno, więc tego bym nie obstawiał. I nie sądzę, żeby na słońce był mniej odporny niż hortensja, którą co roku spali mi słońce zanim zdąży dobrze zakwitnąć, ale dzieje się to dopiero jak przyjdą upały. Tak na marginesie to zamierzam ją w związku z tym przesadzić w bardziej zacienione miejsce od północnej strony.
Nalewka napisał(a):
Lubi też wilgoć, czy nie ma za sucho?

To jak sadzę też nie wchodzi w grę, bo ma dość wilgotno, zresztą w tym roku ziemia nie była jeszcze tak przesuszona.
Nalewka napisał(a):
A może masz kwaśną ziemię i to jest ten problem, lilak jest tolerancyjny, ale w pewnych granicach

To akurat muszę sprawdzić, bo nie badałem pH. Z tej rady skorzystam.
Nalewka napisał(a):
A może to choroba grzybowa, czy robiłeś jakieś opryski?

Na to bym postawił, a oprysków na choroby nie wykonywłem żadnych, tylko na robactwo. Jeśli miałbym to zrobić to czym?
Nalewka napisał(a):
A nie masz jakiegoś gryzonia albo szkodnika podgryzającego korzenie? Wtedy schłyby liście, ale też nie byłoby przyrostów, napisz, czy Twój lilak rośnie wzwyż (albo na boki )?

Przyrosty są moim zdaniem doskonałe, w tym roku ok. 30 cm i wszystkie w górę. Jak wspominałem liście nie więdną i nie opadają, marszczą się tylko i są brązowe od spodu. Na niektórych, są drobne perforacje, ale na nielicznych.
Nalewka napisał(a):
A może sąsiad podlewa ci krzew solanką?

Sąsiad nie wchodzi w grę, bo go po prostu nie mam.
Dziekuję za zainteresowanie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Lusi
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lip 2007, o 09:42 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 45
Skąd: Olkusz
Ja też mam problem z bzem. Po przekwitnięciu go przycięłam i wypuścił piękne młode listki, które po pewnym czasie zaczęły obsychać i brązowieć o czóbka. Ale nie tak jak u ciebie na całym bzie, chorują tylko te młode listki. Zastanawiałam się właśnie czy przyczyną może byc słońce bo nie widać tam żadnych szkodników. Ale możliwe, że słońce szkodziło by tylko tym młodym listkom, a tamtym, które się rozwinęły przed zakwitnięciem kwiatów nie? (może są deliktniejsze?)


Góra   
  Zobacz profil      
 
KarolinaL
 Tytuł: Choroba bzu?
PostNapisane: 4 lis 2007, o 19:37 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1342
Skąd: Poznań
Niestety nie mam fotki, bo liście już opadły, ale chciałam się poradzić w sprawie bzu. Zeszłej wiosny dość wiekowy krzak bzu został bardzo mocno przycięty. Odbił ładnie, ale liście miał nienaturalnie wielkie. Niedawno spotkałam sąsiadkę, która powiedziała mi, że już dawno chciała się ze mną skontaktować, bo widziala te wielkie liście, a słyszała, że to jakaś bardzo groźna choroba i trzeba ten bez jak najszybciej wyciąć i spalić. :shock: Nie chciałabym podawać jej słów w wątpliwość, ale... nigdy o tym nie słyszałam :shock: Wiecie coś o tym? Bo ja na tych liściach widziałam tylko lekkiego mączniaka, ale z tym jeszcze da się żyć.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kocica
 Tytuł: Re: Choroba bzu?
PostNapisane: 4 lis 2007, o 19:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3315
Skąd: pd kraniec Mazowsza pod Kozienicami

 1 szt.
KarolinaL
A może sąsiadka bardzo nie lubi tego bzu???:-) A może zwyczajnie cięcie mu posłużyło i zwyczajnie odżył aby zakwitnąć za rok????


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 68 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *